W Pomorskiem nakłady na ochronę zdrowia w 2015 roku mają być prawie takie same jak w 2014 roku. Plan finansowy na 2015 rok zakłada wydanie 3 mld 689 mln zł, o 5 mln więcej niż było w roku 2014.

Największym problemem, jeśli chodzi o kontraktowanie świadczeń w tym regionie, jest podstawowa opieka zdrowotna (POZ). Rzecznik prasowy gdańskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku Mariusz Szymański poinformował, że w około połowa mieszkańców w Pomorskiem może po Nowym Roku nie mieć zabezpieczenia w tym zakresie.

Jan Tumasz, przewodniczący Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia (należącego do federacji Porozumienie Zielonogórskie), poinformował, że aneksów do umów z NFZ nie podpisało około 150 pomorskich przychodni, głównie z Trójmiasta, Wejherowa, Lęborka, Bytowa i Miastka. Dodał, że na terenie województwa jest około 270 podmiotów POZ.

W poniedziałek 29 grudnia 2014 kolejna tura rozmów lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego i przedstawicieli resortu zdrowia w sprawie funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 rou. zakończyła się fiaskiem. Oznacza to, że od 2 stycznia zamkniętych może być około 40 procent gabinetów POZ w całej Polsce.

Czytaj: Po 1 stycznia 2015 część gabinetów lekarzy POZ będzie zamknięta >>>

Resort zdrowia oraz NFZ uspokajają jednak, że pacjenci nie mają powodów do obaw, bo opiekę mają zabezpieczać szpitalne oddziały ratunkowe, izby przyjęć oraz ambulatoria nocnej i świątecznej opieki lekarskiej. Jak informował minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, Narodowy Fundusz Zdrowia za taką wizytę zapłaci 45 zł.

Czytaj: Zarządzenie prezesa NFZ: POZ w izbach przyjęć i SOR-ach >>>

Jak powiedział Szymański, z kwoty 3 mld 689 mln zł, którą w przyszłym roku dysponował będzie pomorski NFZ, na podstawową opiekę zdrowotną przewiduje się około 450 mln zł, na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (wizyty u specjalistów) ponad 330 mln zł, a najwięcej na leczenie szpitalne – 1 mld 767 mln zł, o około 28 mln zł więcej niż w roku 2014.

Na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień zaplanowano prawie 146 mln zł, o 6,5 mln więcej niż w roku 2014. Na opiekę paliatywną i hospicyjną planuje się przeznaczyć 21 mln zł, o ponad pół miliona mniej niż w 2014 roku. Na leczenie stomatologiczne ma być 103,5 mln zł, mniej niż w w 2014 roku o niespełna milion. Na refundację leków zaplanowano 505 mln zł, o prawie 9 mniej niż w roku 2014.

Szymański ocenił, że w żadnej z działalności, w porównaniu z rokiem 2014 nie nastąpiły zmiany na gorsze. Przyznał, że w tym roku problemem były długie kolejki do lekarzy specjalistów, zwłaszcza do endokrynologów i kardiologów.

Dodał, że w 2015 roku kontrakty z NFZ będą mieć wszystkie duże szpitale w regionie. Przypomniał, że w 2010 roku NFZ zawarł kontrakty ze szpitalami na 5 lat i będą one obowiązywać w 2015 rokui mogą być aneksowane do połowy 2016 roku.

Czytaj: Po 1 stycznia 2015 zamknięta ponad połowa gabinetów POZ w siedmiu województwach >>>

Przyznał, że „NFZ nie ma za wiele pieniędzy; raczej musi dzielić sprawiedliwie tę przykrótką kołdrę tak, aby nie pogarszać sytuacji świadczeniodawców z ubiegłego roku”.

Szpitalami strategicznymi dla regionu, oprócz Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, zarządza samorząd województwa. Wicemarszałek województwa pomorskiego Hanna Zych–Cisoń, odpowiedzialna za ochronę zdrowia, powiedziała, że ze względu na niewystarczające kontrakty potencjał niektórych szpitali czy oddziałów samorządowych jest wykorzystywany w 60-70 procentach. Jako przykład podała Szpital Morski im. PCK w Gdyni Redłowie, w którym mimo oddania do użytku nowoczesnego centrum onkologii, wartość kontraktu z NFZ nie zwiększyła się i wykorzystywana jest tylko część sal operacyjnych.
- Taki szpital nawet w niedzielę powinien pracować, a tak nie jest - zaznaczyła.

 

Zwróciła uwagę, że bez pieniędzy z NFZ będzie musiało rozpocząć działalność centrum psychiatryczne w Słupsku, które ma być oddane do użytku w 2015 roku.
- Samorząd zainwestował 15 mln zł; placówka ma się zajmować między innymi uzależnionymi dziećmi i młodzieżą, a musimy zacząć bez pieniędzy z NFZ i dopiero później starać się o kontrakt – tłumaczy.

Jej zdaniem plan finansowy NFZ może powodować, że nie będzie warto starać się, by otwierać nowe oddziały i placówki. Podkreśliła, że województwo pomorskie może się pochwalić dużymi inwestycjami i pozyskaniem unijnych funduszy na unowocześnienie bazy i sprzętu, ale nie ma pieniędzy, żeby finansować działalność.(pap)