Nowelizacja ustawy o konsultantach medycznych jest częścią tzw. pakietu kolejkowego przygotowanego przez resort zdrowia. Pakiet ma skrócić kolejki do specjalistów i usprawnić leczenie chorych na nowotwory.

Ustawa między innymi  zobowiązuje konsultantów do upubliczniania źródeł swoich dochodów, co ma zapobiec sytuacjom, w których dochodzi do konfliktu interesów.

Zdaniem prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej Macieja Hamankiewicza jest to nadszarpnięcie zaufania do autorytetów.
- Lekarz jest zawodem zaufania publicznego. A ci, którzy zostawali konsultantami, cieszyli się najwyższym zaufaniem. I to zaufanie zostało nadszarpnięte takim potraktowaniem przez ministra. Konsultanci to najlepsi spośród nas, to osoby, na które nie powinien padać cień podejrzenia o nieuczciwość. A teraz zostali potraktowani w taki sposób, że tracą opinię osób godnych zaufania - powiedział Hamankiewicz.

Zwrócił też uwagę, że teraz konsultanci będą musieli upubliczniać swoje osobiste sprawy. Jego zdaniem nie jest to potrzebne, ponieważ konsultanci zawsze sprawozdawali ministrowi, czy mają jakieś powiązania, które uniemożliwiałyby pełnienie niezależnej funkcji. W jego opinii istnieją mechanizmy, które pozwalają załatwiać takie sprawy w sposób gwarantujący szacunek dla tej grupy zawodowej.

Hamankiewicz podkreślił, że resort zdrowia wybrał wizję konsultanta, który jest urzędnikiem wykonującym polecenia przełożonego.
- Minister zrobił sobie krzywdę, bo zamiast doradców ma urzędników, a urzędnik nigdy nie powie swojemu przełożonemu tego, co naprawdę myśli. W ten sposób pozbawił się dopływu szczerych, jawnych i jasnych porad - ocenił szef NRL. Jego zdaniem dziś konsultanci służą ministrowi tylko do przeprowadzania kontroli, ale ich rola nie powinna się na tym kończyć.

- Takim potraktowaniem minister pozbył się tych najlepszych, bo widzimy falę rezygnacji, która zapewne pójdzie dalej - dodał.

Wszyscy konsultanci i kandydaci na konsultantów będą musieli informować, czy są przedstawicielami albo pełnomocnikami przedsiębiorstw lub organizacji zajmujących się produkcją, obrotem lub doradztwem w zakresie refundacji leków, ich komponentów, leczniczych produktów żywnościowych bądź wyrobów medycznych, a także, czy posiadają akcje lub udziały w firmach zajmujących się taką działalnością. Będą musieli także informować, czy prowadzą badania kliniczne, naukowe i prace rozwojowe związane z dziedziną konsultacji.

Konsultanci będą również zobowiązani do podania informacji o korzyściach powyżej 380 zł, w tym wyjazdach krajowych lub zagranicznych, niezwiązanych z funkcją konsultanta, których koszt nie został pokryty przez instytucje go zatrudniające.

Urzędujący konsultanci będą musieli złożyć oświadczenie w ciągu trzech miesięcy od wejścia ustawy w życie. Ich oświadczenia będą zamieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Zdrowia. Będą one weryfikowane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Resort tłumaczył, że jedną z przesłanek nowelizacji były wątpliwości co do bezstronności konsultantów. (pap)

 

……………
MZ proponuje zmiany w ustawie o krwiodawstwie
Centra krwiodawstwa będą musiały uzyskiwać zgodę dawcy na sprzedaż krwi i jej składników w celu przetworzenia na produkty krwiopochodne - taka propozycja zawarta jest w projekcie noweli ustawy o krwiodawstwie przygotowanym przez resort zdrowia.

Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, obecnie brakuje "jasnych zasad dotyczących sprzedaży osocza, wykorzystywanego do produkcji produktów krwiopochodnych, co naraża centra krwiodawstwa i ministra zdrowia na zarzuty handlu krwią i związane z tym roszczenia dawców krwi".

W myśl projektowanych przepisów, centra krwiodawstwa będą zobowiązane do uzyskiwania zgody dawcy na oddanie krwi, z której będzie jasno wynikało, iż wyraża on zgodę na sprzedaż krwi i jej składników w celu przetworzenia na produkty krwiopochodne ratujące życie i zdrowie pacjentów. Ponadto, aby proces sprzedaży osocza był bardziej przejrzysty, na jego sprzedaż będzie musiał być przeprowadzony przetarg publiczny lub rokowania.

Projekt przewiduje także uproszczenie procedury otrzymywania odznaki Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi, która uprawnia m.in. do korzystania ze świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych bez kolejki.

Obecnie dawca musi uzyskać z centrum krwiodawstwa zaświadczenie o ilości oddanej krwi, a następnie złożyć wniosek do Polskiego Czerwonego Krzyża, który - według MZ - "często czyni trudności" w uzyskaniu odznaki dawcom niezrzeszonym w PCK. Zadanie to - jak proponuje MZ - mają przejąć centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa. To one są w posiadaniu danych o ilości oddanej krwi, co jest podstawą wydania odznaki oraz legitymacji.

Do 16 września ewentualne uwagi do projektu mogą przesyłać podmioty, do których projekt trafił w ramach uzgodnień i opiniowania. (PAP)