Impreza inaugurująca działalność samorządu studenckiego w nowym roku akademickim odbywała się w budynkach dydaktycznych uczelni, a tragedia wydarzyła się w łączniku, znajdującym się na wysokości pierwszego piętra pomiędzy dwoma częściami holu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w trakcie imprezy mogło dojść do paniki wśród uczestników i stratowania części z nich.
Jedna z osób, która odniosła obrażenia zmarła w szpitalu. Cześć poszkodowanych wciąż przebywa w szpitalach, w tym dwie osoby w stanie ciężkim.

Prokuratura w Bydgoszczy, która prowadzi śledztwo w sprawie tragedii potwierdziła, że w szpitalu zmarła 24-letnia kobieta. Uczelnia na dwa dni zawiesiła zajęcia. Rzecznik UTP Mieczysław Naparty poinformował PAP, że w czwartek powołana została specjalna komisja rektorska, wyjaśniająca okoliczności zdarzenia.

„Ona ma wyjaśnić wszelkie aspekty, zweryfikować, co z naszej strony było nie tak i co zrobić, by taka sytuacja w przyszłości się nie powtórzyła” – powiedział rzecznik.

„Od samego rana odbyło się nadzwyczajne kolegium rektorskie. Podjęta została decyzja o zawieszeniu dziś i jutro zajęć. Prowadzący zajęcia mieli obowiązek przyprowadzenia studentów do dużej auli naszej uczelni. Tam z poszczególnymi wydziałami spotykał się rektor, udzielając informacji na temat działań podejmowanych przez uczelnię w sprawie zdarzenia” - dodał.

Według rzecznika, organizowana w murach uczelni impreza była dobrze przygotowana.

„Było 15 profesjonalnych ochroniarzy, którzy zabezpieczali tę imprezę, 40 osób z samorządu studenckiego kierowało jej przebiegiem. Była karetka pogotowia z dwoma ratownikami. Ta impreza do chwili zdarzenia przebiegała w sposób spokojny. W pewnym momencie w łączniku ktoś się przewrócił, przewróciła się kolejna osoba, tłum naparł i stała się tragedia” – mówił.

Jak podkreślił, do tragedii doszło w bardzo krótkim czasie, osoby zabezpieczające przebieg imprezy szybko udzieliły pomocy poszkodowanym.

Bydgoska policja informowała w czwartek, że nie otrzymała zgłoszenia o odbywającej się na uczelni imprezie. Rzecznik UTP podał, że zdaniem uczelni nie było takiej potrzeby.

„Prawo zwalnia uczelnie wyższe z konieczności informowania policji o imprezach organizowanych na terenie uczelni. Jest tam taki punkt, że powinna to być impreza bezpłatna. Samorząd studencki bez wiedzy uczelni pobierał od studentów złotówkę za wejście. Jest pytanie, czy to spowodowało zaistnienie obowiązku zgłaszania imprezy policji” – powiedział Naparty.

Jak poinformował w czwartek PAP zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ Adam Lis, wszczęte zostało śledztwo. Jest ono prowadzone pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, a także w związku ze spowodowaniem śmierci uczestnika zdarzenia.
„Prokurator przeprowadzał oględziny miejsca zdarzenia. Zlecone zostało też przeprowadzenie sekcji zwłok osoby, która zmarła dziś w nocy w szpitalu. Prokuratura ustala tożsamość wszystkich osób pokrzywdzonych w tej sprawie. Wiemy, że do szpitali trafiło łącznie 11 osób” – powiedział.

W bydgoskich szpitalach wciąż jeszcze przebywa część poszkodowanych. Z informacji policji wynika, że około południa było to 9 osób, w tym dwie w ciężkim stanie.

Rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak podała w czwartek, że sprawa jest badana m.in pod kątem przepisów ustawy o imprezach masowych. Wyjaśniane jest m.in. to czy była to impreza odpłatna czy nie.

"Zapis w tej ustawie mówi o pewnych wyłączeniach. Chodzi w szczególności o imprezy nieodpłatne, które są prowadzone na terenach podległych instytucjom takim jak Ministerstwo Edukacji Narodowej, bądź instytucje podległe szkolnictwu wyższemu" - powiedziała Woźniak.

Prokuratura w chwili obecnej nie chce podawać bliższych danych dotyczących ofiary śmiertelnej zdarzenia. Potwierdza, że kobieta miała 24 lata. Rektor uniwersytetu prof. Antoni Bukaluk poinformował w czwartek, że była to studentka tejże uczelni.

Według ustaleń policji w imprezie brało udział ok. 1,2 tys. studentów. Według władz uczelni, w imprezie łącznie uczestniczyło ok. tysiąca osób, a jednocześnie w budynkach mogło przebywać ok. 700-800 osób. (PAP)

Więcej: Tragedia na otrzęsinach Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy
Bydgoska prokuratura wszczęła śledztwo ws. tragedii na imprezie studenckiej
Reakcja MNiSW ws. tragicznej imprezy na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy