AI nie zastąpi młodych prawników, ale wymusi nowe kompetencje
Sztuczna inteligencja podbija rynek prawny, oparte na niej programy wykorzystywane są m.in. do najprostszych czynności kancelaryjnych, takich jak research, analizy prawne, ale też m.in. sporządzanie prostych umów czy pism procesowych. I choć eksperci są przekonani, że AI nie zastąpi w kancelariach młodych prawników, wprost mówią o tym, że konkurencja na rynku wymagać będzie od nich dodatkowych kompetencji technicznych, związanych z AI i wąskich specjalizacji. To wymusza zmiany choćby w programie aplikacji, ale powinno zacząć się już na studiach prawniczych.

To jeden z wątków, który pojawił się też w tegorocznym raporcie Future Ready Lawyer 2026, zatytułowanym "Jak budować wiarygodność w erze AI?". Raport przygotowany został przez Wolters Kluwer Legal & Regulatory na podstawie wywiadów ilościowych z 810 prawnikami pracującymi w kancelariach i działach prawnych w Stanach Zjednoczonych, Chinach i 9 krajach europejskich - Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce i na Węgrzech. Badanie pokazało, że prawnicy dostrzegają wagę AI, w ich ocenie w sposób diametralny przekształca ona branżę prawniczą. 51 proc. wszystkich respondentów przewiduje, że zadania takie jak research i analizy prawne, automatyzacja dokumentów i sporządzanie umów będą w coraz większym stopniu zlecane alternatywnym dostawcom usług prawnych (ALSP). - Tendencja ta jest szczególnie widoczna w kancelariach (49 proc.), działach prawnych (53 proc.), co odzwierciedla powszechne przekonanie, że sztuczna inteligencja przyspiesza outsourcing rutynowych zadań - wskazali autorzy opracowania.
Najcenniejszymi talentami są obecnie osoby posiadające zarówno doświadczenie prawnicze, jak i wiedzę technologiczną. Wewnątrz organizacji mogą być tworzone grupy badawcze zajmujące się technologią prawniczą, na czele których staną najbardziej zaangażowani młodzi profesjonaliści - komentuje w raporcie WEI Xin, założyciel i partner zarządzający RICC & Co.
Czy te trendy widoczne są już na polskim rynku? Rozmówcy Prawo.pl nie mają co do tego żadnych wątpliwości, podobnie jak samorządy prawnicze, które już AI uwzględniają w programach aplikacji. Temat AI, także w kontekście prac magisterskich, dyskutowany jest m.in. na uczelniach, w tym na wydziałach prawa.
Czytaj: Prawnicy na co dzień korzystają z AI, a AI zmienia model ich zawodu>>
Aplikant szuka pracy? A kogo szuka kancelaria?
Adwokat Maria Kozłowska, przewodnicząca Komisji Aplikacji Adwokackiej Naczelnej Rady Adwokackiej, mówi, że już w listopadzie 2025 r. NRA wprowadziła zmianę w Ramowym Programie Szkolenia aplikantów adwokackich polegającą na tym, że obowiązkowym elementem szkolenia mają być od tego roku zajęcia dot. "prawnych i etycznych aspektów wykorzystywania sztucznej inteligencji, bezpieczeństwa i ochrony danych, cyberbezpieczeństwa oraz praktycznego wykorzystywania narzędzi z zakresu LegalTech". - Przy czym szczegóły dot. liczby godzin i konkretnego kształtu zajęć zależą od poszczególnych izb adwokackich. Oczywiście te zajęcia z zakresu AI będą organizowane w tym roku i są planowane także na poziomie ogólnopolskim - mówi.
Zobacz w LEX: Legal AI Academy: Halucynacje AI: Jak weryfikować informacje i unikać błędów >
Przyznaje, że takie programy mogą też wpływać na potrzeby kancelarii, jeśli chodzi o pracę aplikantów.
Zapewne, jeśli chodzi o niektóre czynności, to jest pewna zastępowalność, ale nie można zapominać o słabych punktach obecnie stosowanych rozwiązań opartych o AI, czyli np. halucynacjach. Kolejną kwestią jest choćby to, że praca sądów i urzędów nadal w dużej części oparta jest na papierze. Oczywiście to się zmienia, planowana jest cyfryzacja wymiaru sprawiedliwości. To jednak jest kwestia przyszłości. Aplikant musi więc uzyskać — mówiąc wprost — dostęp do papierowych akt, często je sfotografować, a następnie przeczytać. AI mu w tym wszystkim nie pomoże. Czyli kancelariom do takich zadań, ale też przede wszystkim do zadań merytorycznych oraz do kontaktu z klientem, nadal jest i będzie potrzebny człowiek. Do tego dochodzi omylność takich narzędzi, konieczność weryfikowania ich pracy. Choć oczywiście są już takie narzędzia — jak np. Lex Expert AI — które przeszukują bazy orzecznictwa i systemy prawne, więc i ryzyko błędów jest zdecydowanie mniejsze - podkreśla adwokatka.
Kozłowska zaznacza równocześnie, że znajomość programów opartych na sztucznej inteligencji oraz umiejętności związane z ich stosowaniem mogą młodym prawnikom pomóc w odnalezieniu się na rynku. - Oczywiście takie dodatkowe kompetencje mają ogromne znaczenie, wymagają też jednak pewnych predyspozycji, np. technicznych. Na pewno nie wszyscy prawnicy będą specjalizować się w sprawach z zakresu prawa nowych technologii, ale jak korzystać z nowoczesnych narzędzi - warto wiedzieć - podsumowuje.
AI ma pomagać, prawnik ma ją "kontrolować"
Również Bartosz Opaliński, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych, przyznaje, że samorząd radcowski dostrzega potrzebę takich zmian w aplikacji radcowskiej, by uwzględniały wyzwania związane z AI.
Można powiedzieć, że stoimy w tym momencie przed zmianami w zakresie programu aplikacji radcowskiej. Przed nami - w kwietniu - spotkanie kierowników szkolenia aplikantów, na którym będziemy wypracowywać zmiany w programie aplikacji, m.in. uwzględniające kwestie i wyzwania związane z korzystaniem z AI. Mamy pełną świadomość tego, że coraz więcej kancelarii korzysta z programów opartych na sztucznej inteligencji, chcemy więc nauczyć aplikantów korzystania z niej, a przede wszystkim wykształcić w nich krytyczne myślenie niezbędne do pracy z narzędziami, które mogą halucynować i których pracę trzeba na bieżąco weryfikować - wskazuje.
Zobacz w LEX: AI w kancelarii prawnej – jak korzystać bezpiecznie i zgodnie z prawem? >
Jak precyzuje, chodzi o zmiany zarówno w programie aplikacji, jak i w praktyce jej odbywania. - Nie mamy wątpliwości, że programy oparte na AI podbijają rynek prawny. Kancelarie z nich korzystają, bo przynoszą oszczędności, m.in. czasu. Tyle że, powtórzę, aplikanci muszą mieć świadomość, że jest to tylko narzędzie, które ma ułatwiać naszą pracę, ale musi być pod kontrolą. I że tak naprawdę w pracy z AI istotne znaczenie ma prawnik, który jej pracę weryfikuje, wychwytuje błędy, a poprzez choćby odpowiednio zadane pytania uzyskuje jak najlepsze efekty - podkreśla wiceprezes.
Czytaj też w LEX: Obowiązki dokumentacyjne przy wdrażaniu rozwiązań AI w przedsiębiorstwie – ocena ryzyka, zarządzanie jakością, procedury i informacje >
Wiceprezes również uważa, że AI sprawdzi się przy najprostszych kancelaryjnych zadaniach.
Nie zastąpi jednak, w tym momencie i myślę, że w perspektywie wielu lat, radcy prawnego przed sądem czy na spotkaniu z klientem. Praca wymagająca twórczego podejścia, umiejętności miękkich, nawet w najprostszym zakresie, będzie zarezerwowana dla aplikantów i młodych prawników. Faktem jest jednak to, że powinni oni mieć umiejętności z zakresu korzystania z AI czy nowych technologii. To podnosi ich konkurencyjność na rynku - mówi. I dodaje, że AI nie powinno zniechęcać do zawodu radcy prawnego. - Powtarzam: AI oczywiście będzie przez prawników wykorzystywane, bo pozwala na cięcie kosztów i oszczędność czasu. Prawnicy jednak będą na rynku potrzebni także do spraw związanych z nieumiejętnym wykorzystywaniem sztucznej inteligencji, których przecież jest coraz więcej. AI nie zastąpi prawników, lecz niewątpliwie zwiększy konkurencyjność tych, którzy potrafią z niej korzystać - podsumowuje mec. Opaliński.
A może zainteresuje Cię w LEX:
- Odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone klientom w wyniku wykorzystywania przez radców prawnych systemów sztucznej inteligencji >
- Ubezpieczenia OC osób wykonujących wybrane zawody prawnicze w kontekście odpowiedzialności za korzystanie z rozwiązań AI >
AI na aplikacji to już trochę za późno?
Prof. Grzegorz Krawiec z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie nie ma wątpliwości, że AI powinna być uwzględniana już w kształceniu studentów, w tym także przyszłych prawników.
Mówiąc wprost, na sztuczną inteligencję nie ma co się obrażać, bo programy, które są na niej oparte, stają się codziennością także w wielu kancelariach. Nasi studenci również z niej korzystają. Moim zdaniem ważne jest więc kształcenie ich w tym zakresie, zarówno z etyki, jak i z wykorzystywania AI. Jeśli chodzi o pierwszą kwestię, to nie możemy zapominać o deepfake'ach i innych informacjach, które przy pomocy AI powstają i są częściowo albo całkowicie zmanipulowane. Studenci muszą mieć świadomość, jakie taka działalność może nieść konsekwencje, także dla nich. Drugą kwestią jest oczywiście to, w jaki sposób, w jakim zakresie mogą wykorzystywać sztuczną inteligencję w pracy, w nauce, na co mają uważać, co jest halucynacją, jak zabezpieczać dane wrażliwe, dane osobowe itp. itd. - te zagadnienia, moim zdaniem, powinny być już elementem kształcenia studentów, ale też wcześniej - uczniów - podsumowuje.
Czytaj też w LEX: Atak Ransomware w kancelarii – jak może przebiegać i jak mu zaradzić? >
W jego ocenie AI stawia też uczelniom wyższym kolejne wyzwania. - Powstaje pytanie, czy w sytuacji, kiedy studenci korzystają z takich programów do opracowywania różnego rodzaju prac czy do pisania pracy magisterskiej, taki sposób sprawdzania ich wiedzy ma sens. Być może lepszym rozwiązaniem, np. dla studentów prawa, byłby egzamin kończący studia - mówi.
Umiejętność promptowania to za mało
Prof. Krawiec dodaje, że on na swoich zajęciach proponuje studentom nie tyle rozwiązywanie określonych kazusów, co zleca im raczej przygotowanie np. pisma procesowego przy pomocy AI, a następnie weryfikację, czy sztuczna inteligencja poradziła sobie z zadaniem, jakie błędy popełniła, w jakim zakresie. - Przykładowo, jedna z takich spraw dotyczyła cofnięcia zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, studenci przy pomocy AI mieli sporządzić odwołanie. No i pojawiły się błędy - np. w zakresie wskazania organu odwoławczego - podkreśla. Zaznacza, że jeszcze innym problemem jest to, z jakich narzędzi studenci korzystają.
Tego też muszą się nauczyć. Bezpłatne czaty AI stanowią bowiem zagrożenie i dla danych, i ze względu na halucynacje. Są oczywiście programy przeznaczone dla prawników, które opierają się na systemach prawnych, ale powtarzam, student, prawnik, musi wiedzieć, jak z nich korzystać. Takie kompetencje niewątpliwie będą też poszukiwane przez kancelarie prawne - podsumowuje prof. Krawiec.
Z kolei Iga Radziwiłł, prezeska butiku executive search Supesu Recruitment, w raporcie Future Ready Lawyer 2026 wskazuje, że szkolenia dotyczące AI nie mogą być jednodniowym warsztatem z promptowania.
W mojej ocenie powinny skupiać się na trzech obszarach: narzędziach, myśleniu i odpowiedzialności. I nie chodzi o to, aby każdy prawnik był inżynierem AI. Chodzi o świadomość mechanizmu działania. Bez tego łatwo popaść w dwie skrajności: bezrefleksyjne zaufanie albo całkowite odrzucenie technologii. AI ma sens tylko wtedy, gdy jest osadzone w procesie, dlatego kluczowe są szkolenia z takich obszarów, jak mapowanie procesów, identyfikacja punktów automatyzacji, projektowanie workflow czy monitorowanie wyników, jakie daje sztuczna inteligencja. Do tego dochodzą szkolenia z poufności danych, cyberbezpieczeństwa, odpowiedzialności za generowane treści oraz z konfliktów interesów w środowisku cyfrowym - podsumowuje.
Czytaj też w LEX: Jak kupuje się usługi i produkty prawnicze w erze social mediów? >





