Po święcie Kurban Bajram w Bohonikach w październiku ubiegłego roku, którego nieodłącznym elementem jest rytualny ubój zwierząt, do prokuratury trafiły zawiadomienia złożone przez obrońców praw zwierząt, ale i przedstawicieli społeczności muzułmańskiej.

Pierwsi zawiadamiali śledczych o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dokonania uboju wbrew prawu; drudzy - o podejrzeniu zakłócenia obchodów święta islamskiego przez obrońców praw zwierząt.

Po postępowaniu sprawdzającym, prokuratura w Sokółce odmówiła wszczęcia obu śledztw. W przypadku dokonania uboju rytualnego uznała bowiem, że nie można uznawać za przestępstwo "zachowania stanowiącego realizację zagwarantowanych przez prawo międzynarodowe i konstytucję praktyk religijnych".

Prokuratura oceniła, że w aktualnie obowiązujących przepisach brak jest jasnych i sprecyzowanych regulacji prawnych, które mogłyby w sposób konkretny ustalić zakres ochrony zwierząt i swobody praktyk religijnych poprzez dokonywanie uboju rytualnego. Uważała też, iż obecnie mamy do czynienia z kolizją praw zapisanych w konstytucji i norm chroniących prawa zwierząt i oceniła, że w takiej sytuacji prymat należało przyznać konstytucyjnej zasadzie wolności religii.

Odmawiając wszczęcia śledztwa w sprawie zakłócania uroczystości religijnych, prokuratura uznała, że w zachowaniu obrońców praw zwierząt nie było znamion czynu zabronionego. W ocenie śledczych, nie miało ono bowiem na celu ograniczenia muzułmanom możliwości wypełniania powinności religijnych związanych ze Świętem Ofiarowania.

Kiedy Sąd Rejonowy w Sokółce zajmie się zażaleniami, na razie nie wiadomo. Może on skargi uwzględnić i nakazać prokuraturze wszczęcie postępowań przygotowawczych lub je oddalić. Może też postępowanie zawiesić i skierować stosowne pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego. Tak w podobnej sprawie, dotyczącej żydowskiego uboju rytualnego w Tykocinie, postąpił pół roku temu Sąd Rejonowy w Białymstoku, gdy tamtejsza prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, a jej decyzja została zaskarżona. TK jeszcze tą sprawą się nie zajął. (PAP)