Dyskusja na temat kształcenia sędziów i prokuratorów trwa od wielu miesięcy. Projekt wniesiony przez senacką komisję ustawodawczą odnoszący się do KSSiP jest jedną z kilku propozycji obecnie omawianych i znajdujących się na różnych etapach legislacyjnych.

KSSiP rozpoczęła działalność w 2009 r. Jednym z powodów jej utworzenia było orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w październiku 2007 r. uchylił przepisy o asesorach sędziowskich. Stwierdził wówczas niezgodność z trójpodziałem władzy reguły, zgodnie z którą asesorów powołuje minister sprawiedliwości - reprezentant władzy wykonawczej.

Pięć lat temu uchwalono więc nowe przepisy, w których zlikwidowano asesurę, a sędziami i prokuratorami mają zostawać absolwenci KSSiP. Najpierw muszą oni odbyć wspólną dla obu tych zawodów - roczną - aplikację ogólną.

Według autorów nowelizacji ustawy o KSSiP zmiany są konieczne, choćby ze względu na plany przywrócenia asesorów sędziowskich oraz prace nad nową ustawą o prokuraturze. Ponadto w zeszłym roku uchwalono przepisy, które wprowadziły ułatwienia w zatrudnianiu asystentów sędziów i uprościły zasady awansu asystentów do zawodu sędziego - m.in. zrezygnowano z ustawowego wymagania, by wszyscy asystenci sędziów legitymowali się ukończoną aplikacją ogólną.

"W związku z wejściem w życie przepisów, których skutkiem było obniżenie wymagań stawianych kandydatom na stanowisko asystenta sędziego, dalsze prowadzenie szkolenia w ramach aplikacji ogólnej utraciło w dużej mierze swoje uzasadnienie" - wskazano w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Dlatego m.in. opracowywany w Senacie projekt przewiduje m.in. zmianę modelu kształcenia sędziego i prokuratora oraz likwidację aplikacji ogólnej. Ponadto celem projektowanej zmiany jest uproszczenie procedury naboru na aplikacje: sędziowską i prokuratorską oraz zwiększenie udziału przedstawicieli Prokuratury Generalnej w zarządzaniu Szkołą.

Inną z ważnych propozycji senackiego projektu są zmiany dotyczące organizacji i finansowania kształcenia ustawicznego. Minister - na wniosek prezesa sądu apelacyjnego albo z własnej inicjatywy - mógłby zlecić Szkole przeprowadzanie dodatkowych szkoleń, nieuwzględnionych w rocznym harmonogramie działalności szkoleniowej. Wydatki na te szkolenia byłyby pokrywane z budżetu dotyczącego obszaru apelacji, z którego szkolona byłaby kadra.

Krytykę wzbudza część propozycji zwiększających wpływ szefa resortu sprawiedliwości oraz prokuratora generalnego m.in. na obsadę stanowisk wykładowców Szkoły. Ministrowi miałaby przysługiwać kompetencja zatwierdzania wykładowców, zaś sprzeciw ministra wobec przedstawionej kandydatury wykładowcy byłby wiążący.

"Przebieg służby sędziego jest znany ministrowi, a nie dyrektorowi Szkoły i może się zdarzyć, że wykładowcą zostanie osoba źle oceniana w służbie z powodu merytorycznej pracy lub nawet mająca postępowanie dyscyplinarne. Chcemy uniknąć sytuacji, by taka osoba została wykładowcą" - tłumaczył w lutym, na posiedzeniu senackich komisji omawiających projekt, wiceminister sprawiedliwości Wojciech Hajduk.

Najbliższe posiedzenie Senatu przewidziane jest na środę i czwartek. Sprawozdawcą projektu będzie kierujący pracami komisji ustawodawczej senator Piotr Zientarski.

Według danych z końca 2013 r. w KSSiP szkoliło się ponad 500 aplikantów, w tym 199 na aplikacji ogólnej, 102 na aplikacji prokuratorskiej oraz 208 na aplikacji sędziowskiej. (PAP)