"Ja dzisiaj proponuję konsensus. Proponuję opozycji, żebyśmy wspólnie przeprowadzili taką zmianę w parlamencie, która sytuację (wokół TK - PAP) po prostu uspokoi. I to jest rozwiązanie konkretne. Natomiast ja z bardzo dużym zainteresowaniem oczekuję propozycji ze strony opozycji. Bo póki co jest tylko krytyka i narzekanie, a nie ma żadnych konstruktywnych propozycji" - mówiła premier w środę wieczorem w Polsacie News i TVP Info, pytana o program zapowiadanego na czwartek spotkania z szefami klubów parlamentarnych.

"TK jest w Polsce potrzebny, nikt nie ma zamiaru rezygnować z TK. Są państwa w Europie, które nie mają trybunału, są takie, które chcą likwidować. My chcemy nie tylko, żeby dalej funkcjonował, istniał, ale żeby po prostu sprawnie działał" - powiedziała.

Czytaj: PiS oferuje opozycji 8 miejsc w TK. Opozycja traktuje to z rezerwą>>

Premier oceniła, że spór wokół TK jest sporem politycznym, a nie merytorycznym. "My proponujemy, żeby na drodze politycznej, konsensusu wszystkich stron w parlamencie, po prostu to rozwiązać" - zaznaczyła.

PiS proponuje, żeby opozycja wybierała 8 z 15 sędziów Trybunału. Najpierw o gotowości wybierania do składu TK osób zgłaszanych przez inne opcje polityczne powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Na przykład siedmiu sędziów wybieranych przez partię czy koalicję rządzącą, ośmiu przez opozycję" - mówił w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Z kolei podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim premier Beata Szydło powiedziała, że PiS zgadza się na to, by ośmiu z 15 sędziów było wskazanych przez opozycję. Jak podkreśliła, to zmiana, która "radykalnie odróżnia PiS od poprzedników". Poseł PiS Stanisław Piotrowicz powiedział w środę PAP, że taka propozycja niewątpliwie musiałaby się wiązać ze zmianą konstytucji.

Podczas środowej rozmowy Szydło była pytana, czy zmiana konstytucji byłaby konieczna. "Są inne możliwości prawne, o których jutro poinformuję panów przewodniczących. Nie chciałabym dzisiaj mówić o tym szczegółowo, bo uważam, że byłabym nie fair w stosunku do moich gości. Jutro po tym spotkaniu poinformujemy, jakie to są możliwości" - oświadczyła premier.

Dodała, że podczas czwartkowego spotkania z szefami klubów chce także wysłuchać ich opinii o wtorkowej debacie w Parlamencie Europejskim.

Szefowa rządu była pytana, jaki dorobek przedstawi na przypadające w lutym 100 dni jej gabinetu. Zaznaczyła, że z obietnic wyborczych była rozliczana jeszcze zanim jej rząd został zaprzysiężony. "Wywiążemy się z wszystkich deklaracji, które zostały na 100 dni złożone" - zapowiedziała.

"Z 500+ jest wszystko w porządku, biegną konsultacje, będzie 500 zł na dziecko, w tej chwili są konsultacje w terenie" - mówiła. Dodała, że będzie to rzeczywiście 500 zł na dziecko. "Wprowadzamy tylko próg dochodowy 800 zł na dziecko pierwsze, 1200 zł ma dziecko niepełnosprawne, a później nie ma już progów dochodowych" - zaznaczyła. "Po uzgodnieniach i po konsultacjach społecznych, na początku lutego projekt zostanie przyjęty na posiedzeniu rządu i skierowany do parlamentu" - zapowiedziała.

Mówiła, że "pan minister Szałamacha pracuje nad rozwiązaniami, które mają poprawić ściągalność podatków", przygotowywany jest również do wprowadzenia na posiedzenie rządu projekt ustawy o podatku od hipermarketów. (PAP)


Dowiedz się więcej z książki
Służąc rządom dobrego prawa. Andrzej Rzepliński w rozmowie z Krzysztofem Sobczakiem
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł