Chodzi o zlikwidowane w lutym 2012 roku przez władze Kędzierzyna-Koźla dwie szkoły podstawowe - szkołę nr 13 i szkołę nr 14. Kolejna - szkoła nr 20 - została połączona ze szkołą nr 12. Wojewoda opolski stwierdził nieważność uchwał ws. likwidacji i przekształceń tych szkół, a w grudniu 2012 roku jego opinię podtrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Opolu.

Wyroki w tej sprawie uprawomocniły się w lutym 2013 roku, jednak do tej pory prezydent miasta Kędzierzyna-Koźla nie dostosował stanu rzeczywistego do istniejącego stanu prawnego. Obecnie szkoła nr 20 stała się filią szkoły nr 12. Szkołę nr 13 zlikwidowano i w jej miejsce powołano szkołę stowarzyszeniową, którą prowadzi stowarzyszenie związanie z mniejszością niemiecką; pracują w niej w większości ci sami nauczyciele i uczą się te same dzieci. Szkołę nr 14 natomiast zlikwidowano, a dzieci i nauczyciele tej placówki zostali przekierowani do innej.

W wezwaniu skierowanym do prezydenta Kędzierzyna-Koźla Tomasza Wantuły wojewoda Ryszard Wilczyński dał samorządowcowi 14 dni na poinformowanie o podjętych przez niego działaniach, które mają przywrócić stan prawny w mieście w zakresie wspomnianych szkół. Wilczyński podkreślił, że po uprawomocnieniu się wyroków WSA Wantuła nie przystąpił do działań, by uruchomić zlikwidowane szkoły. W związku z tym - w opinii wojewody - prezydent Kędzierzyna-Koźla naruszył prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Wojewoda dodał, że nie można uznać za wykonywanie wyroków sądu „nieskutecznych inicjatyw uchwałodawczych zmierzających do zgodnego z prawem zlikwidowania i przekształcenia przedmiotowych szkół” (Wantuła kilkakrotnie wnioskował do rady miasta o ponowną likwidację), choćby dlatego, że aby szkoły znów zlikwidować należy je najpierw uruchomić.

Ostatecznie wojewoda uznał, że „prezydent Kędzierzyna-Koźla dopuścił się powtarzającego się naruszenia ustaw i Konstytucji RP”. Powołując się na ustawę o samorządzie gminnym dodał, że w takim przypadku wojewoda może wezwać do zaprzestania takiego postępowania, a gdy okaże się to nieskuteczne - zawnioskować do premiera o odwołanie wójta czy prezydenta.

Rzecznik wojewody opolskiego Jacek Szopiński zapytany, czy Wilczyński planuje już wnioskować do premiera o odwołanie Wantuły powiedział PAP, że ewentualnie dalsze działania wojewody będą zależeć od reakcji prezydenta Kędzierzyna-Koźla.

Jarosław Jurkowski z kędzierzyńskiego magistratu w przesłanym PAP oświadczeniu potwierdził, że wezwanie wojewody "zmierzające w kierunku odwołania niezależnego prezydenta Kędzierzyna-Koźla Tomasza Wantuły" dotarło do urzędu. Dodał, że działania wojewody są nieuzasadnione, bo szkoły podstawowe nr 13, 14 i 20 są ujęte w miejskiej sieci szkół - czyi dokumencie wyznaczającym m.in. obwody szkół. Zapewnił, że we wskazanym terminie 14 dni prezydent Wantuła udzieli wojewodzie odpowiedzi.

"O zaistniałej sytuacji prezydent Tomasz Wantuła zamierza poinformować prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, premiera RP Donalda Tuska i Sejmową Komisję Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Posunięcia pana Ryszarda Wilczyńskiego budzą bowiem poważne wątpliwości co do tego, czy służą praworządności" - dodał Jurkowski.

Uchwały intencyjne ws. likwidacji i przekształcenia trzech kędzierzyńskich szkół radni miejscy podjęli w ostatnich dniach lutego 2012. Na zgodne z prawem powiadomienie o zamiarze likwidacji lub połączenia szkół rodziców dzieci, które do nich uczęszczały, pozostało wtedy gminie dwa dni. Takie powiadomienia nie dotarły do wszystkich. Dlatego wojewoda, a potem sędziowie uznali, że likwidacja i przekształcenia nie powinny były się odbyć. (PAP)