Blisko 60 kandydatów zaprezentowało się w centrum miasta na spotkaniu w jednej z kawiarni na Rynku Kościuszki.

Prezydent Truskolaski, który będzie się ubiegał o trzecią kadencję, w nadchodzących wyborach po raz pierwszy wystartuje z własnym komitetem wyborczym. W poprzednich latach startował jako bezpartyjny kandydat z poparciem PO, teraz z własnym komitetem obywatelskim, ale PO zapowiedziała, że wesprze jego kandydaturę.

Przedsiębiorczość, rodzina, dalszy rozwój infrastruktury - to główne tematy, które znajdą się w programie wyborczym "Komitetu Truskolaskiego", choć szczegółowy program wyborczy nie został jeszcze zaprezentowany. Prezydent mówił w niedzielę, że program, z którym idzie do nadchodzących wyborów "odpowiada na potrzeby mieszkańców". Wśród najważniejszych celów wymienił: rozwój przedsiębiorczości, stawianie na rodzinę i wspieranie rodzin.

"Nie odpuszczamy rozwoju infrastruktury" - mówił prezydent. Dodał, że wiele się w tej dziedzinie w mieście udało zrobić, ale potrzeb jest jeszcze wiele. Stawia również na dbałość o dziedzictwo kulturowe miasta i dalszą poprawę bezpieczeństwa. "Chcemy służyć jak najlepiej naszemu miastu i mieszkańców" - podsumował prezydent.

Już wcześniej prezydent przedstawiał liderów list, którymi są - oprócz Truskolaskiego - pierwszy zastępca prezydenta Adam Poliński, radny - były szef PiS w Białymstoku Rafał Rudnicki, radny najpierw PiS potem Solidarnej Polski Marcin Szczudło, prezes podlaskiej "Wspólnoty Polskiej" - polonistka Anna Kietlińska.

Wśród kandydatów startujących w wyborach do Rady Miasta jest grupa białostockich wykładowców akademickich, specjalistów z dziedziny ekonomii, np. dr Cecylia Sadowska-Snarska zajmująca się rynkiem pracy, dr Anna Augustyn pracująca wcześniej przy opracowywaniu regionalnej strategii rozwoju, prof. Marzanna Poniatowicz zajmująca się finansami samorządów. Prezydent Truskolaski jest profesorem ekonomii Uniwersytetu w Białymstoku.

O mandat radnej będzie się też ubiegać córka prezydenta Truskolaskiego, Emilia Truskolaska, doktorantka na wydziale prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która startuje z ostatniego miejsca na liście w jednym z okręgów wyborczych.

Na radnych startują też przedsiębiorcy, doradcy ekonomiczni, eksperci od funduszy unijnych, działacze organizacji i stowarzyszeń na rzecz rodziny, sportu, ale też urzędnicy, np. wicedyrektor departamentu oświaty w Urzędzie Miejskim Lucja Orzechowska.

Z "Komitetu Truskolaskiego" wystartuje również Beata Antypiuk - kiedyś radna Ligi Polskich Rodzin, potem PiS oraz Dariusz Wasilewski, kiedyś działacz Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin, którego przedstawiono w niedzielę jako "niestrudzonego propagatora docenienia Romana Dmowskiego".

"Jedna cecha łączy te osoby. Tak zdecydowałem, że będzie to komitet obywatelski. Nie ma tu osób, które należą do jakiejkolwiek partii politycznej, mogły kiedyś należeć (..), mają swoją przeszłość polityczną, ale komitet jest bezpartyjny, tak z resztą jak i ja, bo mimo 56-lat nigdy do żądnej partii nie należałem" - mówił dziennikarzom prezydent. O wszystkich kandydatach prezydent powiedział, że to "ludzie aktywni", z których większość "sama się zgłosiła", żeby pracować na rzecz miasta. "Oni się nie mieścili w dotychczasowych formułach, głównie partyjności" - dodał.

Oprócz Tadeusza Truskolaskiego o fotel prezydenta miasta ubiegają się były senator PiS Jan Dobrzyński, prezes Suwalskiej SSSE Robert Żyliński (działacz PSL, ale startujący z własnego komitetu), działacz Nowej Prawicy Tomasz Szeweluk. Kandydatem lewicy ma być szef SLD w regionie Krzysztof Bil-Jaruzelski.

W liczącej 28 radnych radzie miejskiej w Białymstoku większość miała PO. Obecnie po zmianach w klubach radnych i odejściach z różnych partii, kluby radnych PO i PiS liczą po 11 radnych, SLD ma dwóch radnych, zaś pozostali czterej nie mają przynależności klubowej. (PAP)