Terlecki został zapytany na konferencji w Sejmie, czy PiS, mimo krytyki i apelów, by odłożyć na jakiś czas reformę edukacji, nadal utrzymuje, że powinna ona wejść w życie od przyszłego roku szkolnego.
"Nie ma żadnego powodu, żeby odkładać reformę edukacji, przeciwnie - każdy rok opóźnienia powoduje, że kolejne roczniki młodzieży kończą szkołę w wydaniu pani (Krystyny) Szumilas, pani (Katarzyny) Hall i trzeciej pani, która odpowiada za tę ruinę edukacji - (Joanny) Kluzik-Rostkowskiej. Nie ma żadnego uzasadnienia do tego, żeby zwlekać z reformą" - powiedział Terlecki przywołując nazwiska szefowych MEN za czasów rządów PO.
"Reforma jest przygotowana, wszystkie prace trwają i ona zgodnie z założonym harmonogramem wejdzie w życie" - dodał szef klubu PiS.
Odpowiadając na pytanie o koszty reformy, Terlecki zapewnił, że "bardzo dokładnie wiadomo", ile będzie kosztować ta zmiana - ws. szczegółów odesłał do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej.
W końcu listopada Sejm nie zgodził się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektów: Prawa Oświatowego i Przepisów wprowadzających Prawo Oświatowe, o co wnioskowały PO i Nowoczesna. Projekty, zakładające m.in. likwidację gimnazjów, trafiły do prac w komisjach: edukacji i samorządu.

Zgodnie z rządowymi projektami w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018.
Wprowadzeniu nowej struktury szkół towarzyszyć będzie wprowadzenie nowej podstawy programowej (opisującej, co uczeń powinien umieć, kończąc dany etap edukacji). Jako pierwsi zgodnie z nią uczyć się będą uczniowie klas I, IV i VII szkoły podstawowej oraz I klasy szkoły branżowej. To od tych klas rozpocznie się jesienią 2017 r. zmiana w nauczaniu. Nowa podstawa będzie wprowadzana stopniowo, tak by docelowo objąć wszystkie roczniki. Minister Anna Zalewska zapowiedziała, że przedstawi ją 30 listopada; na środę zapowiedziano konferencję prasową w tej sprawie.
Uczniowie nadal będą mieli prawo do bezpłatnych podręczników będących własnością szkoły, użyczanych im na czas nauki w danej klasie; w okresie przejściowym prawo takie będą mieli uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów, później tylko szkół podstawowych. (PAP)

 

Więcej informacji i narzędzi znajdziesz w programie
LEX Prawo Oświatowe
Bądź na bieżąco ze zmianami prawnymi i korzystaj z aktualnych materiałów