Powstający na przedmieściach Olsztyna przy ul. Lubelskiej zakład ma odbierać śmieci wytwarzane przez blisko 500 tys. mieszkańców tego miasta i 36 innych gmin regionu. Wszystkie te samorządy w 2009 r. podpisały porozumienie o tworzeniu wspólnego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych. Reprezentujący je Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi (ZGOK) szacuje, że rocznie będzie trafiało tu ok. 100 tys. ton tzw. odpadów zmieszanych i 16 tys. ton odpadów selektywnie zebranych.

W zakładzie unieszkodliwiania odpadów, oprócz linii technologicznej do ich przetwarzania, powstanie m.in. instalacja do kruszenia odpadów budowlanych, magazyn odpadów niebezpiecznych i linia do sortowania odpadów selektywnie zebranych. Wykonawcami inwestycji są konsorcjum firm Control Process z Krakowa i francuski Vauche. Pracę w nowym zakładzie ma znaleźć ok. 70 osób.

Zdaniem prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza, budowa specjalistycznego zakładu odzysku i unieszkodliwiania odpadów przyczyni się do poprawy stanu środowiska. Umożliwi znaczne zredukowanie ilości odpadów, które będą trafiały na składowiska.

Jak ocenił prezydent, jest natomiast za wcześnie na ocenę, czy inwestycja wpłynie na spadek opłat za wywóz śmieci obowiązujących mieszkańców Olsztyna. "Wiemy, że rynek to ureguluje" - powiedział.

W nowym zakładzie z odpadów ma być produkowane ok 45 tys. ton paliwa alternatywnego rocznie. Według prezesa olsztyńskiego ZGOK Adama Sierzputowskiego będzie miało ono parametry 16 MJ/kg, czyli niewiele mniej niż wynosi wartość opałowa węgla brunatnego.

Pierwsza w regionie instalacja do spalania tego paliwa miałaby powstać w kombinacie elektrociepłowniczym, który władze Olsztyna zamierzają zbudować w formule partnerstwa publiczno-prywatnego do 2019 r. po drugiej stronie ul. Lubelskiej. Obecnie miasto zaopatrywane jest w ciepło z miejskiej ciepłowni "Kortowo" oraz ciepłowni należącej do fabryki opon Michelin.

Michelin zapowiedział jednak, że z końcem 2017 roku zaprzestanie produkcji ciepła, bo instalacja jest przestarzała i wymaga modernizacji, której firma nie zamierza wykonywać.

W ramach tzw. projektu śmieciowego realizowanego wspólnie przez 37 gmin Warmii i Mazur zrekultywowano osiem składowisk odpadów. Budowane są trzy stacje przeładunkowe - w Trelkowie pod Szczytnem, Polskiej Wsi pod Mrągowem i Medynach k. Lidzbarka Warmińskiego. Zostaną też zakupione za 6,5 mln zł samochody do przewożenia odpadów. Wartość całego projektu - współfinansowanego ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - wynosi 263 mln zł.(PAP)