Pomawianie i kłamstwo przed sądem to oszustwo, ale nie zawsze spotyka się z karą
Gdyby sądy za każdym razem, gdy świadkowie składają fałszywe zeznania, zawiadamiały o tym prokuraturę, to wymiar sprawiedliwości by się zatkał. Często ludzie zeznają niezgodnie z prawdą, by pomóc sądowi, przypodobać się prokuraturze, a czasem rozmyślnie - by osiągnąć korzyść lub się zemścić. Jednak przekonanie o prawdziwości zeznań wyklucza postawienie podsądnemu zarzutu pomawiania czy celowego wprowadzania organów w błąd.



















