"Jeśli chodzi o przygotowanie medyczne, jestem spokojny" - powiedział w czwartek dziennikarzom wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz. "Jesteśmy naprawdę przygotowani, mamy wszystkie procedury i w najbliższym czasie zostanie powołany sztab, w którym wszystkie służby będą uczyły się współpracy ze sobą, bo procedury poszczególnych służb muszą ze sobą współdziałać" - mówił.

Wiceminister odwiedził Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Krakowie, który w razie potrzeby ma przyjmować m.in. VIP-ów, czyli najważniejsze osoby uczestniczące w ŚDM. Zarezerwowano tam w sumie 55 miejsc, w tym 10 na oddziale intensywnej opieki medycznej oraz sześć na oddziale zakaźnym dla dzieci.

Dyrektor szpitala Anna Prokop-Staszecka mówiła, że placówka jest gotowa na przyjęcie dodatkowych pacjentów. "Izba przyjęć będzie mieć podwójną obsadę. Mamy przygotowane sale operacyjne, których w tym budynku jest 10, dysponujemy też miejscami na intensywnej terapii" – mówiła. Podkreśliła przy tym, że nie należy się obawiać, że ktoś z Małopolski potrzebujący w czasie ŚDM pomocy jej nie uzyska.

Jak poinformował Tombarkiewicz, na podstawie specustawy dot. ŚDM na zabezpieczenie medyczne tego wydarzenia przeznaczone zostały z rezerwy ogólnej budżetu państwa 24 mln zł. Kwota ta zostanie przeznaczona m.in. na zapewnienie funkcjonowania zespołów ratownictwa medycznego, na świadczenia ambulatoryjne i w podstawowej opiece medycznej (POZ), wydzielenie bazy łóżkowej w szpitalach oraz zakup sprzętu, w tym karetki dla VIP-ów.

Wojewoda małopolski Józef Pilch poinformował, że w przyszłym tygodniu powoła sztab odpowiedzialny za koordynację pomocy medycznej podczas ŚDM, złożony z m.in. przedstawicieli służb medycznych, policji, wojska i straży pożarnej.

"To, co stworzyliśmy dla obsługi pielgrzymów, jest wartością dodaną. Nikt z mieszkańców Małopolski na tym nie ucierpi" – mówił wicewojewoda Józef Gawron. "Szpitale normalnie pracują i pacjenci będą przyjmowani" – zapewnił Pilch.

Osoby, które przyjadą na ŚDM, otrzymają informator zawierający m.in. numer infolinii obsługiwanej w kilku językach oraz wykaz przychodni, w których uzyskają poradę w przypadku zachorowań, jeśli ich stan nie wymaga natychmiastowej pomocy.

Podczas ŚDM na Błoniach stanie 10 namiotów medycznych, w Campus Misericordiae będzie ich 17 i jeden w Łagiewnikach.

Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski mówił, że w trakcie ŚDM w Małopolsce stacjonować będzie pięć lotniczych zespołów ratunkowych gotowych do udzielania świadczeń. Ponadto dyżury będzie pełniło sześć kolejnych zespołów dostępnych w sytuacjach nadzwyczajnych, a ich maksymalny czas dotarcia na miejsce to 70 min.

W sytuacji nadzwyczajnej, gdy wyczerpią się możliwości krakowskich i małopolskich szpitali pod kątem zabezpieczenia pacjentów w stanie ciężkim, wymagających intensywnej terapii medycznej lub specjalistycznego leczenia, będzie możliwe uruchomienie tzw. mostu powietrznego i przewiezienie pacjentów do szpitali w innych województwach.

Dostępność poszczególnych oddziałów w wytypowanych szpitalach w 11 województwach monitorować będą lekarze koordynatorzy ratownictwa medycznego. W sytuacji nadzwyczajnej uruchomienia mostu powietrznego dokona Sztab Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w oparciu o bieżącą analizę sytuacji.

Gałązkowski mówił, że w środę na spotkaniu u ministra spraw wewnętrznych wojewodowie otrzymają informacje, jak będzie wyglądał system zabezpieczenia medycznego na wypadek uruchomienia mostu powietrznego, a od 15 lipca powinien już funkcjonować monitoring wolnych łóżek w szpitalach w całym kraju.

Dyrektor LPR podkreślił ogromne zaangażowanie wojska w zabezpieczenie medyczne ŚDM. "Mamy do dyspozycji 20 kartek czterostanowiskowych, które mogą być wykorzystane do ewakuacji. 10 z nich na 28 lipca będzie przemieszczonych w okolice Jasnej Góry, podobnie jak dwa śmigłowce, które w godz. 7-17 będą stacjonowały na lotnisku pod Częstochową, a wieczorem wrócą do Krakowa" – mówił Gałązkowski.

"Jeżeli coś się wydarzy, mamy komfort zarządzania. Natomiast pamiętajmy, że jeżeli dochodzi do zdarzeń nadzwyczajnych, to chaos, bałagan jest naturalnym zjawiskiem w pierwszych 2-3 godzinach" – mówił Gałązkowski. Dodał, że w trakcie przygotowań analizowano zdarzenia z Belgii, Hiszpanii, Anglii. "Nie można powiedzieć, że jakiekolwiek państwo jest przygotowane w 100 procentach na takie zdarzenia. Natomiast po to tworzy się plany, rezerwy i kontraktuje łóżka w gotowości, żeby minimalizować ryzyka" – dodał.

ŚDM odbędą się od 26 do 31 lipca; od 27 lipca w Polsce będzie przebywał papież Franciszek.(PAP)