Sprzeciw związkowców dotyczy przede wszystkim reorganizacji częstochowskiej oświaty i sytuacji w pomocy społecznej.

,,Solidarnośćzarzuca lokalnym władzom, że w tych dwóch sprawach łamią prawa pracownicze i związkowe oraz nie przestrzegają zasad dialogu społecznego. Na czele powołanego sztabu protestacyjnego stanął szef częstochowskiej Solidarności Mirosław Kowalik.

,,Ostatnie wydarzenia, w tym bezpodstawne próby likwidacji częstochowskich szkół oraz wypowiedzenie Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników Zatrudnionych w Placówkach Pomocy Społecznej, stanowią rażące naruszenie podstawowych zasad współżycia społecznego i zagrożenie stabilności miejsc pracy mieszkańców naszego miasta- napisali związkowcy w przesłanym PAP piśmie.

Zarząd regionu upoważnił sztab protestacyjny do przygotowania harmonogramu akcji protestacyjnych i jego realizacji, jeżeli nie zostaną wynegocjowane satysfakcjonujące związkowców rozwiązania dotyczące restrukturyzacji placówek oświatowych oraz wycofania przez prezydenta Częstochowy wypowiedzenia Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy.

Według działaczy Solidarności, działania władz stoją w sprzeczności z ideą dialogu społecznego, potęgują rozwarstwienie społeczne i sprzyjają konfliktom.

Częstochowski samorząd zarządza 136 jednostkami oświatowymi, w których uczy się ponad 28 tys. uczniów. Lokalne władze chcą dostosować liczbę szkół do liczby uczniów, aby zracjonalizować wydatki na oświatę. Samorząd informował wcześniej, że rocznie dopłaca do subwencji oświatowej ok. 100 mln zł (suma ta stanowi 10 proc. wszystkich wydatków z budżetu miasta), a we wrześniu we wszystkich częstochowskich szkołach uczyło się o 2129 uczniów mniej niż w czerwcu. Dlatego miasto przedstawiło plan likwidacji lub łączenia placówek, dotyczący szkół wszystkich szczebli.

Także zbyt dużym obciążeniem finansowym lokalne władze tłumaczą niedawną decyzję o wypowiedzeniu układu zbiorowego dla pracowników pomocy społecznej. Według nich zagraża to stabilności finansowej miejskich jednostek i skutkuje nierównym traktowaniem pracowników. Roczne funkcjonowanie podpisanego w 2010 r. układu zbiorowego kosztowało budżet miasta - według magistratu - ponad 1 mln zł. W sytuacji finansowej miasta, w której musi ono znacząco redukować wydatki bieżące, na takie przywileje pracownicze nie można sobie pozwolić - uważają władze Częstochowy. Układ zbiorowy ma przestać obowiązywać z końcem 2012 roku.(PAP)

kon/ ktp/ hes/