Paweł Myszkowski, pełnomocnik grupy inicjatywnej, której celem jest doprowadzenie do takiego referendum mówił w czwartek dziennikarzom, że to inicjatywa obywatelska. Wniosek o przeprowadzenie referendum trafił do władz samorządowych województwa pod koniec września; trwa zbiórka podpisów.

W ciągu 60 dni od zgłoszenia, komitet musi zebrać ich ok. 48 tys., czyli 5 proc. osób uprawnionych do głosowania w województwie podlaskim. Jak mówili członkowie komitetu na konferencji prasowej, do tej pory udało się ich zebrać 40 tys. Z końcem października komitet chce złożyć ponad 50 tys. podpisów na ręce marszałka województwa.

Inicjatorzy referendum uważają, że decyzja władz samorządowych, by regionalnego portu lotniczego w Podlaskiem nie budować, została podjęta "arbitralnie". "Uznaliśmy, że referendum to jedyny sposób aby mieszkańcy naszego województwa mogli się jasno określić czy chcą lotniska, czy nie. Nikt ich wcześniej nie pytał o zdanie" - mówił Myszkowski.

Przedstawiciele komitetu odpierają zarzuty, że inicjatywa ma związek z wyborami samorządowymi. Zarówno bowiem Paweł Myszkowski, jak i inne osoby biorące udział w czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami, są na listach wyborczych PiS do Rady Miasta Białystok lub do sejmiku województwa.

Zbierać podpisy pomagają m.in. dwa komitety wyborcze startujące do sejmiku.

Myszkowski, który jest nauczycielem akademickim i członkiem Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ „Solidarność” (nie należy do żadnej partii) zapewniał, że gdy powstawała grupa inicjatywna, nie miał jeszcze planów kandydowania w wyborach. "Ja w swojej kampanii wyborczej nie poruszam tego tematu" - powiedział PAP.

Komitet i osoby go wspierające uważają, że bez lotniska regionalnego niemożliwy jest rozwój gospodarczy województwa, a połączeń lotniczych nie zastąpi np. szybka kolej czy drogi ekspresowe.

Po kilku latach przygotowań dokumentów i szukania właściwej lokalizacji (w tej kadencji samorząd wydał na to ok. 4 mln zł - PAP), na początku 2014 roku władze samorządowe województwa zdecydowały, że budowa lotniska nie będzie finansowana z funduszy unijnych na lata 2014-2020, co w praktyce oznacza rezygnację z tej inwestycji.

Tłumaczyły tę decyzję tym, że po przeprowadzonych konsultacji społecznych wiele środowisk - w tym biznesowe - opowiedziało się przeciwko budowie lotniska regionalnego. Wyjaśniały też, że zmieniła się również na gorsze sytuacja finansowa lotnisk regionalnych w całej Europie a Komisja Europejska oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju przedstawiały takie stanowisko, że w nowej perspektywie finansowej UE nie ma mowy o finansowaniu nowych lotnisk regionalnych ze środków europejskich.

W Podlaskiem odbyły się dotąd dwa referenda samorządowe. Pierwsze miało charakter wojewódzki i dotyczyło przebiegu obwodnicy Augustowa. Drugie odbyło się w Białymstoku i chodziło wówczas o sprzedaż przez miasto Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Oba były formalnie nieważne, bo nie wzięła w nich udziału wymagana przez prawo liczba osób uprawnionych do głosowania. (PAP)