Wzorem innych miast – Warszawy, Poznania i Gdańska - Kraków zdecydował się na uruchomienie cyklicznych badań opinii i nastrojów mieszkańców o działaniach władz, usługach publicznych, dostępie do informacji i formach zaangażowania w zarządzanie miastem. Badanie w stolicy Małopolski nosi nazwę Barometr Krakowski.

Ankieterzy od 29 maja do 2 lipca przeprowadzili 1125 wywiadów z mieszkańcami. Kwestionariusz zawierał ok. 90 pytań. Dodatkowo opinię na temat życia w mieście wyraziło 300 studentów krakowskich uczelni. Jak podkreślili autorzy badania, uzyskane wyniki są reprezentatywne.

"Badanie to taka fotografia stanu miasta. Zaskoczył mnie duży odsetek negatywnych ocen hałasu w mieście oraz duże zróżnicowanie opinii w zależności od dzielnicy, w której mieszkali ankietowani. Okazało się, że mieszkańcy Starego Miasta i Krowodrzy są bardziej krytyczni, a Nowej Huty bardziej zadowoleni" - mówił podczas prezentacji wyników przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider.

Dodał, że "Barometr" pokazał, że miasto dobrze poradziło sobie ze zmianami w gospodarowaniu odpadami. "In plus zaskoczyło mnie, że jako najskuteczniejszą formę interwencji mieszkańcy uznali kontakt z radnym miasta i dzielnicy" – mówił Kośmider. Jego zdaniem badanie wskazuje też, że coraz więcej mieszkańców oczekuje lepszego informowania i łatwiejszych kontaktów z władzami miasta.

Największa liczba ankietowanych - 54 proc. - oceniła, że poprawiła się atrakcyjność centrum miasta, oferta kulturowa i rozrywkowa (38 proc.), możliwość uprawiania sportu w Krakowie (34 proc.) i dostęp do usług publicznych oraz konsumenckich (30 proc.).

Wśród najważniejszych spraw mieszkańcy najczęściej wskazywali: pracę, koszty życia, dostęp do edukacji i usług medycznych oraz stan powietrza.

Według respondentów coraz wyższe są koszty życia w mieście (40 proc.); pogorszyły się: dostęp do miejsc parkingowych (36 proc.), stan powietrza (35 proc.), łatwość poruszania się po mieście (32 proc.) oraz poziom hałasu w mieście (31 proc.).

40 proc. ankietowanych wystawiło władzom miasta oceny neutralne, 35 proc. oceny pozytywne, a 17 proc. – negatywne. Jednocześnie z badania wynika, że mieszkańcy nie rozróżniają organów administracji samorządowej, oceniając podobnie prezydenta miasta, radę miasta, urząd miasta. Spośród instytucji miejskich najmniejsze zaufanie ma straż miejska.

Jako najskuteczniejsze formy zwracania uwagi władz miasta na ważne sprawy mieszkańców ankietowani uznali: kontakty z radnymi, podpisanie listy poparcia lub petycji, zagłosowanie na projekt umieszczony w budżecie obywatelskim, kontakt z mediami lokalnymi.

Spośród badanych 13,8 proc. nie płaci podatków w Krakowie, wśród tych osób połowa to studenci. "Przeliczyliśmy, że to między 80 a 110 tys. osób, które mieszkają w Krakowie" – mówił Kośmider.

Studenci są zadowoleni z warunków studiowania, przy czym tylko połowa ocenia pozytywnie swoje szanse na zatrudnienie. Wśród priorytetów studenci wymieniali rynek pracy, dostępność mieszkań oraz łatwość przemieszczania się po mieście.

Badania przeprowadziła jedna z krakowskich firm, kosztowały 150 tys. zł.

Kolejny Barometr Krakowski ma być zrealizowany przed wakacjami 2016 r., ze szczególnym uwzględnieniem funkcjonowania 18 dzielnic. Planowane jest również rozpoczęcie prac nad internetową platformą, za pomocą której mieszkańcy będą mogli regularnie dzielić się swoimi opiniami.(PAP)