Według danych departamentu koordynacji programów operacyjnych opolskiego urzędu marszałkowskiego Nysa (samorząd i działające w mieście podmioty) pozyskały w sumie ok. 166 mln zł środków europejskich – najwięcej w regionie po Opolu. Kolejne w rankingu są Kędzierzyn-Koźle (ok. 148 mln zł) i Kluczbork (94 mln zł).

Burmistrz Nysy Jolanta Barska podała, że do końca marca br. dofinansowanie dostało 214 wniosków dotyczących projektów samorządowych oraz inwestycji gminnych spółek. Ogólna kwota wykorzystanego dofinansowania to ponad 150 mln zł, a cały koszt wykonanych z udziałem unijnych pieniędzy inwestycji to w Nysie i okolicy ponad 220 mln zł. Największą z nich była kanalizacja całej gminie, za 130 mln zł.

„Od 2009 r. gmina Nysa jest skanalizowana w stu procentach, podczas gdy w 2004 r. kanalizacja sanitarna była tylko w mieście, a na obszarze sołectw jej nie było. Z pewnością więc w minionym 10-leciu poprawił się komfort życia” – oceniła burmistrz.

Kolejne duże inwestycje w Nysie to m.in. budowa Regionalnego Centrum Gospodarki Odpadami, gdzie powstały sortownie czy kompostownie (za ponad 25 mln zł) czy rewitalizacja nyskich fortyfikacji za ok. 12 mln zł. „Zyskało na tym centrum Nysy. Zupełnie zmienił się jego krajobraz. W forcie mieszczą się dziś restauracje, kawiarnie, centrum kultury, punkt informacji turystycznej. W ciągu roku na dziedzińcu odbywa się wiele imprez” – wskazała Barska.

Największy problem Nysy, którego nie rozwiązały unijne środki, to bezrobocie. W końcu lutego w powiecie nyskim wyniosło ono 22,2 proc. Jak podała Barska, od połowy lat 90. do 2002 r. upadły w mieście dwa wielkie przedsiębiorstwa – Zakład Usług Przemysłowych i Fabryka Samochodów Dostawczych (FSD; potem Nysa Motor) – zatrudniające w najlepszym okresie kilka tysięcy osób.

W FSD produkowano m.in. popularne w PRL „Nyski”, polonezy trucki a potem np. citroeny berlingo. W międzyczasie wyprowadzono też z miasta trzy jednostki wojskowe. W następstwie upadło wiele firm współpracujących z tymi dużymi zakładami. Bezrobocie w szczytowym okresie przekraczało 30 proc.

Zdaniem Barskiej pieniądze z UE nie odwróciły negatywnych skutków tych wydarzeń. „Bardzo trudno będzie przywrócić taki rozwój przemysłu, jaki miał miejsce przed przemianami społeczno-gospodarczymi w Polsce” – powiedziała burmistrz. „W efekcie od kilku lat zmniejsza się nam stale liczba mieszkańców i starzeje się społeczeństwo. W gminie było ok. 60 tys. mieszkańców, teraz jest 57 tys.” – dodała.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie Kordian Kolbiarz podał PAP, że w ciągu 10 lat obecności Polski w UE nyski urząd pracy pozyskał ponad 200 mln zł na walkę z bezrobociem – ze środków krajowych i unijnych, więcej z UE. Efekty są - co pokazują dane dotyczące liczby bezrobotnych sprzed 10 lat i obecnie, ale z kryzysu wciąż powiatowi nyskiemu wyjść dzięki unijnej pomocy się nie udało.

Według danych nyskiego pośredniaka w grudniu 2003 r. bez pracy w Nysie było prawie 19,9 tys. osób, a stopa bezrobocia wynosiła wtedy 34,7 proc. Na koniec grudnia 2013 roku bez pracy było niespełna 9 tys. osób, a stopa bezrobocia sięgała 20,3 proc. Kolbiarz mówił jednak o „olbrzymim exodusie” mieszkańców powiatu. W minionych 10 latach liczba jego mieszkańców spadła o ok. 9 tys. osób, w tym osób poniżej 25 roku życia - o 3,2 tys. „Z wyliczeń wynika że co drugi wyjeżdżający mieszkaniec Opolszczyzny pochodzi właśnie z powiatu nyskiego” – dodał szef PUP w Nysie.

„Bez Unii Europejskiej bylibyśmy z pewnością w jeszcze gorszej sytuacji” – podsumował Kolbiarz wskazując, że pieniądze z UE pozwalają podnosić kwalifikacje poprzez szkolenia oraz realizować dobrze pomyślane projekty – jak program budowy domów w ramach systemu szkoleń osób bezrobotnych nyskiego urzędu pracy, który w 2010 r. dostał Europejską Nagrodę Przedsiębiorczości.

W zwiększeniu atrakcyjności inwestycyjnej miasta pomóc ma m.in. obwodnica Nysy. Trwa przetarg na jej wykonawcę. „Budowa obwodnicy Nysy ma pomóc w rozwoju gospodarczym, bo przy niej znajdą się tereny inwestycyjne, łącznie 155 hektarów. Na ich uzbrojenie otrzymamy środki z programu strategicznego w ramach RPO na lata 2014-2020 - około 36 mln zł” – podała burmistrz Barska.

W latach 2009-2011 gmina Nysa z funduszy unijnych i krajowych wybudowała już drogi w nyskiej podstrefie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie działają obecnie dwa nowe zakłady pracy z branży budowlanej i pracuje ok. 400 osób.

Sytuację - w tym gospodarczą - ma też poprawić modernizacja zbiornika retencyjnego w Nysie - mieście dotkniętym przez powódź roku 1997. Zdaniem Barskiej potencjalni inwestorzy obawiają się, że do takiej sytuacji bez remontu zbiornika może dojść znowu. „Decyzja o modernizacji i przyznaniu 450-460 mln zł z programu Infrastruktura i Środowisko na ochronę przeciwpowodziową Nysy to na pewno dobra wiadomość dla naszych mieszkańców i potencjalnych inwestorów” – podkreśliła burmistrz.

Dzięki sprawnemu wydatkowaniu unijnych środków woj. opolskie dostało dodatkowe ponad 100 mln euro z Krajowej Rezerwy Wykonania. W kolejnych latach w Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2014-2020 będzie ponad 944 mln euro. Z tej puli ponad 340 mln euro trafi na przeciwdziałanie wyludnianiu się regionu, z którym od lat boryka się Opolszczyzna notując najniższe wskaźniki urodzin i najwyższe migracji.

Ekonomista z Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu dr Witold Potwora ocenił, że gdyby na Opolszczyznę przez 10 lat nie trafiło 8 mld zł unijnego wsparcia, zapewne niższy byłby poziom PKB; nie powstałoby część inwestycji infrastrukturalnych, gorzej wyglądałyby drogi i szkoły; gorzej miałaby się oświata, może nie byłoby w pełni skanalizowanych terenów.

„Czy byłoby znacznie mniej miejsc pracy albo znacznie mniej nowoczesnych rozwiązań w przedsiębiorstwach – tu mam już wątpliwości, bo i tak firmy w 80-90 proc. przeznaczały na nieliczne ogółem innowacje własny kapitał” – ocenił dr Potwora, przyznając jednak, że stopniowo coraz więcej przedsiębiorców korzystało ze środków w ramach programu Innowacyjna Gospodarka. Mimo to wyniki badań dotyczących innowacyjności polskiej gospodarki oraz sektora badań i rozwoju ekspert uznał za „mizerne”.

(PAP)