Podczas debaty posłowie opozycji wyrażali zaskoczenie późnym - w ich ocenie - terminem rozpatrywania projektu nowelizacji, która ma wprowadzić do polskiego prawa zapisy unijnej dyrektywy Seveso III z 2012 roku ws. kontroli zagrożeń poważnymi awariami związanymi z substancjami niebezpiecznymi. Przypomnieli, że określony w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego termin jej wdrożenia minął 31 maja.

Reprezentujący stronę rządową wiceminister środowiska Piotr Otawski uspokajał parlamentarzystów, że opóźnienie nie spowoduje żadnych istotnych problemów, gdyż nowelizacja stanowi tylko "techniczną modernizację istniejących już przepisów". "To delikatne spóźnienie" - jak tłumaczył - wywołane było koniecznością precyzyjnego uregulowania zapisów i przeprowadzenia długo trwających konsultacji z innymi ministerstwami i podmiotami społecznymi, również zakładami przemysłowymi.

Otawski podkreślił, iż resort nie ma żadnych obaw, że jakieś instalacje czy zakłady przemysłowe o dużym lub zwiększonym ryzyku wystąpienia awarii przemysłowej "uciekają" z systemu zapobiegania i nadzoru nad takimi obiektami.

Poseł-sprawozdawca Grażyna Ciemniak poinformowała, że projekt ustawy dotyczy 380 zakładów w Polsce, w tym 180 zakładów o dużym ryzyku wystąpienia awarii przemysłowej i 200 zakładów o zwiększonym ryzyku wystąpienia awarii przemysłowej. "Przepisy mają zapewnić wysoki poziom ochrony ludzi, zdrowia i środowiska" - zaznaczyła.

Ciemniak dodała, że projekt nowelizacji, oprócz ujednolicenia polskich przepisów z dyrektywą Seveso III, ma też na celu dostosowanie istniejącego systemu klasyfikacji zakładów o dużym lub zwiększonym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej do nowego sposobu oznaczania substancji i mieszanin chemicznych, określonego przez unijne rozporządzenie CLP. Projekt podwyższa też wymogi dotyczące dostępu społeczeństwa do informacji o zagrożeniach - zaznaczyła Ciemniak. Jak mówiła, podczas posiedzenia komisji posłowie podkreślali wagę tej kwestii. Nowe przepisy dotyczą również zasad zagospodarowania przestrzeni w sąsiedztwie zakładów, stwarzających ryzyko wystąpienia poważnej awarii przemysłowej, oraz kontroli tego rodzaju zakładów. Zgodnie z projektem prowadzący zakłady o zwiększonym lub dużym ryzyku będą zobowiązani do wdrożenia programu zapobiegania poważnym awariom przemysłowym za pomocą systemu zarządzania bezpieczeństwem. Taki system ma gwarantować odpowiedni do zagrożeń poziom ochrony ludzi i środowiska.

  Rok wydania: 2013
Andrzej Kryński,Matthias Kramer,Aime F. Caekelbergh
Zintegrowane zarządzanie środowiskiem. Systemowe zależności między polityką, prawem, zarządzaniem i techniką

Według autorów projektu nowelizacji przyjęcie nowych przepisów przyczyni się do redukcji liczby awarii w zakładach stwarzających zagrożenie wystąpienia poważnej katastrofy przemysłowej.

Ostatnia taka katastrofa w Unii Europejskiej zdarzyła się przed pięcioma laty na Węgrzech. W czerwcu 2010 roku w fabryce aluminium w mieście Ajka doszło wycieku 600-700 tys. m sześć. tzw. czerwonego szlamu. Zginęły dwie osoby, około 100 odniosło obrażenia, powstały też ogromne zniszczenia w terenie.

Nazwa dyrektywy Seveso pochodzi od przedmieść Mediolanu, gdzie w 1976 roku doszło do poważnego wycieku toksycznych dioksyn. W następstwie katastrofy skażeniu uległ obszar, na którym żyło około 30 tys. ludzi.