Projekt nowelizacji ustawy o usługach turystycznych przygotowało ministerstwo sportu i turystyki.

Spór o to, kto ma organizować powrót do kraju klientów upadłych biur podróży, rozgorzał w 2012 roku, kiedy zbankrutowało aż 10 biur: pięć z Mazowsza, trzy ze Śląska i dwa z Wielkopolski. Okazało się wtedy, że brakuje pieniędzy na sprowadzenie Polaków do kraju, ponieważ gwarancje biur podróży na ten cel są za małe. Marszałkowie tych trzech województw założyli brakujące kwoty z budżetów swoich regionów i zwrócili się do wojewodów, jako organu administracji rządowej, o zwrot kosztów. We wszystkich trzech przypadkach uzyskali odpowiedź odmowną. Powodem był brak podstawy prawnej. Sprawy trafiły do sądów.

Czytaj: Zaczyna się debata o zmianach w prawie turystycznym>>>

Projektowana nowela nie porusza kwestii zbyt małych gwarancji ubezpieczeniowych biur, ale doprecyzowuje w sposób bezpośredni, kto będzie odpowiadał za sprowadzenie turystów upadłych biur podróży - ma to być marszałek województwa lub wskazana przez niego jednostka. "Wprowadzenie tego przepisu usunie wątpliwości w zakresie zadań marszałka województwa, jako organu sprawującego bezpośredni nadzór nad wykonywaniem działalności regulowanej przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych" - napisano w uzasadnieniu do projektu.

Ustawa ma usunąć tym samym wątpliwości interpretacyjne co do zakresu jego zadań "jako organu uprawnionego do wydawania dyspozycji wypłaty zaliczki na pokrycie kosztów powrotu klienta do kraju oraz uprawnionego do występowania na rzecz klientów w sprawach wypłaty środków z tytułu umowy gwarancji bankowej, umowy gwarancji ubezpieczeniowej lub umowy ubezpieczenia, na zasadach określonych w treści tych umów".

Jak podkreślono w uzasadnieniu, w przypadku, gdy marszałkowie nie będą realizowali zadań polegających na sprowadzeniu do kraju turystów za pośrednictwem swoich urzędów marszałkowskich, powinni wskazać inną jednostkę odpowiedzialną za realizację tych zadań. Marszałek upoważni ją do wydawania dyspozycji wypłaty zaliczki na pokrycie kosztów powrotu klientów biur podróży do kraju.

Czytaj: Państwo zapłaci za wycieczkę odwołaną przez bankruta>>>

W ramach konsultacji publicznych swoje stanowiska na temat projektu przedstawiły organizacje branżowe, m.in. Polska Izba Turystyki, Izba Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej, Polski Związek Organizatorów Turystyki, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Agentów Turystycznych, a także marszałkowie województw.

Większość z nich podkreśliło, że zaproponowane przepisy są niepełne i niejasne. Marszałkowie także zwracali uwagę na brak wyraźnego i szczegółowego wskazania zakresu ich obowiązków w ramach działań związanych z organizacją powrotu turystów, a także na brak określenia źródeł finansowania tych działań w sytuacji, gdy zabezpieczenia finansowe posiadane przez biuro podróży okażą się niewystarczające na pokrycie kosztów związanych z powrotem.

Zgodnie z ustawą o usługach turystycznych organizator lub pośrednik turystyczny musi posiadać na wypadek swojej niewypłacalności zabezpieczenie finansowe w formie m.in. umowy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej. Luka prawna dotyczy sytuacji, gdy pieniądze z gwarancji ubezpieczeniowej upadłego biura podróży nie wystarczą na zorganizowanie powrotu turystów.

Obecnie marszałek województwa nie jest wskazany jako podmiot odpowiedzialny za organizację powrotu turystów w przypadku, gdy organizator wyjazdu nie jest w stanie tego zapewnić. Jednak od 2006 r. zadania te były realizowane przez marszałków jako zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej na podstawie ustawy z 1997 r. o usługach turystycznych. Po serii upadków w 2012 r. biur podróży i konieczności sprowadzenia do kraju ich klientów marszałkowie zaczęli wskazywać na brak jednoznacznych przepisów w tej sprawie. W latach 2006-2014 marszałkowie sprowadzili do kraju klientów 19 niewypłacalnych biur podróży.

Procedura wygląda tak, że w sytuacji upadku biura podróży marszałek województwa uruchamia jego gwarancję ubezpieczeniową. Z tych pieniędzy opłaca koszty powrotu klientów biura do Polski, a także zaspokajane są z nich roszczenia tych osób, które zapłaciły za wycieczkę, ale nie zdążyły na nią pojechać.(PAP)

 
Piotr Cybula
Usługi turystyczne. Komentarz>>>