Dwutomowe podręczniki dla zaawansowanych autorstwa Ewy Lipińskiej i Elżbiety Grażyny Dąmbskiej zostały dostarczone w ramach akcji ZPB „Książka dla Białorusi”. Akcję zbierania podręczników do nauki polskiego zainicjowała w październiku ubiegłego roku przewodnicząca Rady Naczelnej ZPB Andżelika Borys.
„Podręczniki to obecnie największa potrzeba” – zaznaczył Pisalnik. Jak dodał, Związek pragnie, by nawet w najmniejszych miejscowościach, gdzie uczy się choćby dziesięć osób, były odpowiednie pomoce dydaktyczne.
„Liczymy też na elementarze, podręczniki dla uczniów o różnym stopniu zaawansowania” – podkreślił.
Pisalnik zaznaczył, że w Polsce jest prowadzonych szereg zbiórek książek, np. zainicjowana przez europosła Pawła Kowala akcja „Z książką na Wschód”, obejmująca także Ukrainę. Podkreślił, że w ramach akcji „Książka dla Kresowiaka”, zorganizowanej przez działaczkę stowarzyszenia „Instytut dialogu kultur i religii” Klaudię Rusjan, zgromadzono aż dwie tony książek, które już czekają na transport. Są też inne zbiórki.
„Cieszę się, że jest taki żywy odzew i że włączają się w to różne grupy społeczne, np. młodzież” – powiedział Pisalnik.
Mniejszość polska na Białorusi liczy około 300 tys. osób. W ubiegłym roku szkolnym języka polskiego uczyło się niecałe 13 tys. osób. To nieco więcej niż w roku 2008-09, gdy liczba osób uczących się polskiego wynosiła 10,6 tys. Najczęściej znajomość polskiego zdobywano na zajęciach pozalekcyjnych - w taki sposób uczyło się go 6700 osób.
Jak podkreślił Pisalnik, polskiego uczą się nie tylko dzieci, ale i dorośli – aby otrzymać Kartę Polaka.