Publiczne przekleństwa wykroczeniem, choć wszystko zależy od kontekstu
Spora część społeczeństwa nie darzy estymą partii rządzącej i nie ma większych oporów z wyrażaniem swojego zdania - czy to na transparentach, czy też w mediach społecznościowych. Publiczne przeklinanie jest wykroczeniem, jednak organy ścigania - głównie ze względu na ogólny poziom debaty publicznej - raczej pobłażliwie podchodziły do tego typu naruszeń. Ale do czasu.


























