BEZPŁATNY E-BOOK Aktualne problemy spraw frankowych związane z najnowszym orzecznictwem TSUE i SN
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Smartfon to telefon, ale może być narzędziem inwigilacji

Powszechnie dziś używane telefony są jednocześnie komputerami, dyktafonami i kamerami. Służą do kontaktów z innymi osobami, ale mogą też być wykorzystane do nagrania czyjegoś zachowania, z naruszeniem jego autonomii i prywatności oraz szerokiego rozpowszechniania takich treści. Na szczególnie drastyczny przykład wskazuje prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, domagając się uregulowania zasad korzystania ze smartfonów w szpitalnych oddziałach psychiatrycznych.

smartfon telefon
Źródło: iStock

Wystąpienie do ministra zdrowia to efekt otrzymania przez prezesa UODO petycji rodziny pacjenta takiego oddziału. Jej autorzy wskazali, że sytuacja ma charakter szczególnie wrażliwy, dotyczy bowiem wizerunku i danych osobowych pacjentów oraz danych sensytywnych dotyczących zdrowia. I podkreślili, że używanie smartfonów na oddziałach zamkniętych nie zostało dotychczas uregulowane, co w przypadku nieograniczonego do nich dostępu stwarza poważne zagrożenie dla praw pacjentów – ich prywatności oraz zachowania autonomii informacyjnej.

Problem poważny, potrzebne systemowe zmiany

- Zagrożenie jest realne, ponieważ smartfony umożliwiają łatwe utrwalanie i natychmiastowe rozpowszechnianie wizerunku, głosu oraz informacji ujawniających stan zdrowia innych pacjentów – przyznaje dr Łukasz Kodłubański, kierownik Studiów Podyplomowych Prawa Własności Intelektualnej i Prawa Nowych Technologii na Uniwersytecie Gdańskim. I dodaje, że problem niewątpliwie wykracza poza obszar psychiatrii i dotyczy szerzej zasad korzystania z urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk w placówkach medycznych. A Mateusz Kupiec, associate w kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy, asystent badawczy w Instytucie Nauk Prawnych PAN, dodaje, że problem korzystania ze smartfonów na oddziałach psychiatrycznych wykracza poza ochronę danych osobowych. - Jest to zagadnienie prawne i etyczne dotyczące dopuszczalnych granic ingerencji w podstawowe prawa pacjenta. Chodzi zarówno o prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz korespondencji, jak i o wolność otrzymywania informacji. Smartfon może być narzędziem korzystania z tych wolności, ponieważ zapewnia dostęp do internetu, komunikatorów i innych usług cyfrowych. Ograniczenie możliwości korzystania z niego oddziałuje również na osoby bliskie pacjenta, zawężając dostępne formy utrzymywania z nim kontaktu w chwilach szczególnie trudnych dla pacjenta i jego rodziny – mówi Prawo.pl.

Prezes UODO Mirosław Wróblewski sprawę przekazał ministrowi zdrowia z sugestią wprowadzenia systemowych zmian w dostępie pacjentów przebywających na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych do telefonów komórkowych. Zaznaczył, że jako organ nadzorczy nie ma inicjatywy ustawodawczej, ale ze względu na wagę problemu zadeklarował gotowość do udzielenia eksperckiego wsparcia w razie podjęcia przez projektodawcę prac legislacyjnych w tym właśnie obszarze.

Czytaj: Placówki medyczne zobligowane do przestrzegania restrykcyjnych przepisów o ochronie danych>> 

Prawo do kontaktów a prawo do ochrony danych

Prezes Wróblewski uznaje, że pacjenci przebywający w placówkach leczniczych mają prawo do kontaktu telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami. Ale jednocześnie zwraca uwagę, że dzisiejsze smartfony pozwalają również na nagrywanie dźwięku i obrazu oraz na natychmiastową publikację treści lub ich bezpośrednią transmisję w mediach społecznościowych, a także korzystanie z usług internetowych. - To niewątpliwie wykracza poza realizację potrzeby kontaktu z bliskimi - ocenia. A dr Kodłubański dodaje, że prawo pacjenta do kontaktu z bliskimi nie może być utożsamiane z nieograniczonym prawem do korzystania ze wszystkich funkcji prywatnego urządzenia. - Natomiast nieuprawnione udostępnienie w przestrzeni publicznej informacji dotyczących stanu zdrowia pacjentów stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych – podsumowuje prezes UODO. I zauważa, że pacjenci przebywający na zamkniętych oddziałach psychiatrycznych mogą mieć obniżoną zdolność do oceny skutków swoich działań. - Skutki takich publikacji mogą być nieodwracalne i mieć także istotne konsekwencje po zakończeniu hospitalizacji – podkreśla Mirosław Wróblewski.

Czytaj: RODO: kiedy można przetwarzać dane osobowe pacjenta bez jego zgody?>>

Smartfon dozwolony, ale bez nagrywania i rozpowszechniania

Jaka więc regulacja jest potrzebna? Mateusz Kupiec przypomina, że obecne przepisy odzwierciedlają rzeczywistość, w której telefon służył przede wszystkim do prowadzenia rozmów głosowych. - Widzę potrzebę interwencji ustawodawczej, ale jej celem nie powinno być wprowadzenie powszechnego zakazu posiadania smartfonów na oddziałach psychiatrycznych. Potrzebne są rozwiązania pozwalające chronić prywatność i bezpieczeństwo innych osób, a jednocześnie respektować prawo pacjenta do kontaktu, informacji, autonomii i życia rodzinnego - stwierdza.

Także Łukasz Kodłubański nie opowiada się za generalnym zakazem wnoszenia smartfonów, lecz za regulacją szczególną, pozwalającą - w razie rzeczywistej potrzeby - na wprowadzanie ograniczeń proporcjonalnych, indywidualnie uzasadnionych i podlegających kontroli, przy jednoczesnym zapewnieniu poufnej alternatywy kontaktu. - Zasadą powinna pozostać możliwość posiadania telefonu, połączona z wyraźnym zakazem nieuprawnionego utrwalania i rozpowszechniania informacji o innych pacjentach oraz z adekwatnymi konsekwencjami naruszeń. Obecne przepisy chronią bowiem te dobra, lecz mają charakter rozproszony i nie wyznaczają jasnych zasad korzystania ze smartfonów w takich placówkach. Wykonanie zdjęcia sobie lub osobie bliskiej za jej zgodą powinno nadal pozostawać dopuszczalne, o ile nie prowadzi do utrwalenia innych pacjentów ani ujawnienia faktu lub okoliczności ich hospitalizacji – mówi Prawo.pl.

Ustawowe ograniczenia z poszanowaniem praw pacjentów

Zdaniem Mateusza Kupca można rozważyć ustawowe określenie warunków korzystania przez pacjentów z urządzeń elektronicznych oraz dopuszczalnych granic ograniczania tego korzystania. - Ustawa mogłaby wskazywać przesłanki, zakres i maksymalny czas ograniczeń, tryb ich wprowadzania, uzasadniania i weryfikacji, a także wyjątki od ich stosowania. Regulamin organizacyjny placówki mógłby natomiast precyzować sposób wykonywania tych przepisów na danym oddziale, w szczególności godziny i miejsca korzystania z urządzeń oraz zasady ich przechowywania. Pozwoliłoby  to uwzględnić różnice organizacyjne między placówkami bez przyznawania im blankietowego upoważnienia do wprowadzania powszechnych zakazów – ocenia ekspert. Według niego najważniejsze w relacji placówki z pacjentem powinny pozostawać szacunek i poszanowanie jego godności, ponieważ ewentualne ograniczenia dotyczące korzystania z urządzeń elektronicznych będą dotyczyć środowiska, w którym pacjent podlega już licznym zakazom i nakazom określonego zachowania wynikającym z przepisów, i przyjętego sposobu prowadzenia terapii. - Jeżeli ustawodawca podejmie prace nad tym problemem, nowe przepisy nie powinny przybierać postaci blankietowego upoważnienia placówki do zakazywania wszystkim pacjentom wnoszenia lub używania smartfonów. Powinny określać zamknięty albo przynajmniej dostatecznie precyzyjny katalog przesłanek dopuszczających wprowadzenie przez placówkę ograniczenia korzystania z urządzeń elektronicznych, rozróżniać poszczególne rodzaje ingerencji oraz wymagać indywidualnej oceny sytuacji pacjenta. Decyzja powinna być uzasadniona i udokumentowana, obowiązywać przez określony czas oraz podlegać okresowej weryfikacji i kontroli – mówi Mateusz Kupiec.

 Telefon tak, smartfon nie?

Eksperci przyznają, że wprowadzenie zakazu nieuprawnionego wykorzystywania smartfonów może być trudne do wyegzekwowania. Dlatego jako możliwą, choć też niełatwą alternatywę wskazują np. dopuszczanie tylko tradycyjnych telefonów. Wtedy pojawiłby się problem, czy sam pacjent miałby go sobie zakupić, czy aparat zapewniałaby placówka.

A tu z kolei pojawia się problem zakupu urządzeń, serwisowania, ładowania i bezpiecznego przechowywania, a także określenia zasad korzystania z kart SIM oraz usuwania danych przed przekazaniem urządzenia kolejnemu pacjentowi. Mateusz Kupiec mówiPrawo.pl, że już obecnie część placówek określa zasady korzystania z telefonów w regulaminach organizacyjnych oddziałów psychiatrycznych lub w odrębnych dokumentach przeznaczonych dla pacjentów. - Praktyki są zróżnicowane. Spotyka się rozwiązania organizacyjne, zgodnie z którymi telefony są przechowywane w wyznaczonym miejscu i udostępniane pacjentom w określonych godzinach, a skorzystanie z nich poza tym czasem wymaga zgłoszenia personelowi. Ładowanie urządzeń może odbywać się wyłącznie w wyznaczonym miejscu, przy jednoczesnym zapewnieniu pacjentom telefonu oddziałowego. Jeszcze inne placówki zakazują pacjentom fotografowania i filmowania  innych pacjentów oraz personelu, nagrywania rozmów albo używania urządzeń podczas badań, zajęć terapeutycznych i ciszy nocnej - zauważa.

Czytaj także: Smartfon przeszkadza w pracy - trzy sposoby na ograniczenie używania>> 

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego