Czytaj: Minister ma dać KRS więcej informacji o powołanych asesorach>>

W środę rzecznik KRS sędzia Waldemar Żurek informował, że minister sprawiedliwości przesłał KRS listę nowo mianowanych asesorów sądowych. Prezydium Rady ustaliło, że przesłane dokumenty zawierają jedynie ich imienną listę, do której nie dołączono wszystkich wymaganych dokumentów, czyli informacji z Krajowego Rejestru Karnego oraz od policji o każdym z mianowanych asesorów, a także wniosku o powierzeniu pełnienia obowiązków sędziego.

"Postępowanie w tej sprawie powinno się odbywać za pośrednictwem systemu komputerowego nadzorowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jednak do dzisiaj, w systemie tym nie udostępniono Radzie żadnych dokumentów, niezbędnych do rozpatrzenia kandydatur asesorów sądowych. Rada poinformowała o tym fakcie Ministerstwo Sprawiedliwości" - głosił środowy komunikat Żurka.

Jak ustaliła PAP, w czwartek MS wysłało KRS w trybie pilnym wydruki wszystkich dokumentów transportem samochodowym. Żurek w czwartek potwierdził PAP, że "w wersji papierowej wpłynęło wszystko".

Rozmówca PAP z MS wyjaśnił, że doszło do awarii systemu e-nominacje, co uniemożliwiło przekazanie tych dokumentów drogą elektroniczną. Bezzwłocznie po usunięciu awarii, będą one wysłane do KRS także tą drogą.

W środę Prezydium Rady stwierdziło, że skoro minister sprawiedliwości nie przekazał tych dokumentów Radzie, to, przewidziany w ustawie, termin ich rozpatrzenia jeszcze się nie rozpoczął. Tak samo uznaje MS.

Zgodnie z prawem, w ciągu miesiąca od dnia przekazania kompletu dokumentów, Rada może wyrazić sprzeciw wobec pełnienia przez asesorów sądowych obowiązków sędziego. Sprzeciw będzie podlegał kontroli Sądu Najwyższego. Jeśli przebieg służby asesora nie będzie budził zastrzeżeń, jego kandydatura zostanie przez KRS przedstawiona prezydentowi RP do powołania na +pełnoprawnego+ sędziego" - informował wcześniej resort sprawiedliwości.

Sędzia Żurek powiedział PAP, że teraz prezydium KRS - które prawdopodobnie spotka się w przyszłym tygodniu - wprowadzi do porządku obrad Rady rozpatrywanie kwestii asesorów. "Tutaj są bardzo różne decyzje możliwe i trzeba opinię publiczną na to przygotowywać, czy będzie to merytoryczne rozpatrywanie każdego asesora indywidualnie, czy też powiedzenie, że te przepisy, które weszły, są niezgodne z konstytucją i jest ryzyko wznawiania procesów (...) Ja nie wiem, w którą stronę pójdzie Rada" - zaznaczył.

W końcu września br. akty mianowania od ministra sprawiedliwości odebrało 265 asesorów sądowych. To pierwsi asesorzy - absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Minister Zbigniew Ziobro życzył im wtedy, aby zawsze zachowali niezawisłość od władzy politycznej - ktokolwiek będzie ją sprawował, ale też od własnych poglądów, co - jego zdaniem - może być najtrudniejsze.

Asesorów nie było w polskich sądach od wiosny 2009 r. Było to efektem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2007 r., gdy uchylono ówczesne przepisy o asesorach, stwierdzając ich niezgodność z konstytucją. Jednak - jak później zaczęto wskazywać, opierając się na kilkuletnich doświadczeniach - okazało się, że asesura jest najlepszym sposobem weryfikacji, czy kandydat na sędziego sprawdza się w tej roli. W związku z tym w 2016 r. przywrócono instytucję asesora sądowego, zaś po nowelizacjach rozstrzygnięto, iż powrót asesorów do sądów nastąpi jesienią tego roku. (PAP)

autor: Łukasz Starzewski