"Już kilka lat temu Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał orzeczenie w sprawie Kozak przeciwko Polsce, o tym, że ochrona rodziny nie uzasadnia odmowy wstąpienia osoby tej samej płci w stosunek najmu po zmarłym partnerze" - przypomniała w czwartek Jabłońska. Jednak praktyka sądów była różna - dodała. Wspomniany przez Jabłońską wyrok dotyczył art. 691 k.c. Trybunał stwierdził w nim jednogłośnie, że Polska naruszyła europejską konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, nie dając możliwości "osobom żyjącym w relacjach homoseksualnych wstąpienia w stosunek najmu lokalu komunalnego po śmierci partnera".

"Mamy nadzieję, że ta uchwała SN zakorzeni wreszcie to prawo w polskim porządku prawnym i sądy nie będą miały już wątpliwości, jak w takich sprawach orzekać - będą orzekać na korzyść partnera" - powiedziała Jabłońska.

W wydanej w środę uchwale Sąd Najwyższy uznał, że osoba tej samej płci, którą łączyła więź uczuciowa, fizyczna i gospodarcza z osobą mieszkającą w wynajmowanym mieszkaniu, przejmuje po jej śmierci najem mieszkania tak samo jak konkubent czy małżonek.

W praktyce problem dotyczy głównie najemców mieszkań komunalnych, ale także mieszkań należących do prywatnych właścicieli. Uchwała to odpowiedź na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie, ale ma znaczenie precedensowe.

Na podstawie przepisów kodeksu cywilnego osoby bliskie najemcy, które stale z nim mieszkały, stają się - w chwili jego śmierci - najemcami tego mieszkania. Wymienione w przepisie są małżonek, dzieci najemcy oraz innych osób, wobec których na najemcy ciążył tzw. obowiązek alimentacyjny, np. małoletnich wnuków. Kodeks wymienia też, jako uprawnioną "osobę, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą". To określenie było powodem pytania prawnego do Sądu Najwyższego.