Jak poinformował dziennikarzy w środę wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski, budowa zbiornika jest praktycznie na finiszu, już teraz spełnia on swoje zadania hydrotechniczne. Do dokończenia zostały przedsięwzięcia, które nie są związane bezpośrednio z zaporą.

„Rozstrzygnięte są wszystkie najważniejsze przetargi, to nie jest już teraz problem w wymiarze finansowym, bo środki na ten cel są zabezpieczone, ale możliwości technicznych firm wykonujących te roboty” - ocenił Gawłowski.

W tym roku na dokończenie zbiornika Świnna Poręba przeznaczono 331,5 mln zł, a na 2013 rok - 358 mln zł. Inwestycję finansuje obecnie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) w Krakowie pełni rolę inwestora tego przedsięwzięcia.

Na najbliższe lata pozostały inwestycje towarzyszące, takie jak przełożenie przebiegających przez zbiornik: linii kolejowej Stryszów-Zembrzyce oraz drogi krajowej nr 28 między Tarnawą Dolną i Zembrzycami, a także dokończenie budowy czaszy zbiornika oraz infrastruktury wodno-kanalizacyjnej związanej z ochroną jego zlewni.

Wiceminister środowiska podkreślił, że po ukończeniu zbiornik Świnna Poręba będzie mógł być wykorzystywany także do celów rekreacyjnych i wypoczynkowych, na co liczą tamtejsze lokalne samorządy.

Budowa zbiornika Świnna Poręba jest jedną z najdłużej prowadzonych w Polsce - trwa od 1986 r. Pieniądze z budżetu państwa przeznaczane na jej realizację nie pozwoliły na dotrzymanie kolejnych terminów ukończenia budowy w latach: 1996, 2006 oraz 2010.

Zapora powstaje na Skawie, która jest dopływem Wisły w woj. małopolskim. Zbiornik ma pojemność 161 mln m sześc. i maksymalną powierzchnię 1 tys. 35 ha. Maksymalna wysokość zapory to 54 m, jej długość 604 m, a szerokość korony - 8 m. Oprócz spełniania funkcji przeciwpowodziowych i retencyjnych dla m.in. Wadowic i Krakowa, ma być też zasobem wody dla celów komunalnych i przemysłowych w woj. śląskim.

Podczas powodzi w 2010 roku zbiornik przyjął 61 mln metrów sześciennych wody. Dzięki temu fala powodziowa na Wiśle w Krakowie była o około 0,5 metra niższa i nie doszło do przelania wody przez Most Dębnicki. (PAP)

rgr/ je/