Akredytacja się spóźnia, a szpitale tracą pieniądze
Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia nie nadąża z wizytacją szpitali, które chcą uzyskać certyfikat jakości. Dla placówek oznacza to nawet milionowe straty, bo za certyfikat jakości od stycznia tego roku mogą dostać od Narodowego Funduszu Zdrowia dodatkowe pieniądze. – Mamy ośmiomiesięczne opóźnienie, bo dużo więcej placówek występuje o akredytację – przyznaje Michał Bedlicki, zastępca dyrektora CMJ.