Poinformował o tym w piątek dziennik "Wiedomosti", powołując się na wiceprzewodniczącego parlamentarnej Komisji ds. ustawodawstwa konstytucyjnego i ustroju państwa Aleksandra Moskalca z kontrolującej Dumę partii Jedna Rosja.
Według Moskalca, w poniedziałek projektem rozpatrzy jego komisja, a we wtorek może się odbyć jego pierwsze czytanie w izbie. Deputowany prognozuje, że ustawa zostanie uchwalona przed przerwą wakacyjną, prawdopodobnie 6 lipca.
Zgodnie z projektem rosyjskie regulacje prawne, które Trybunał w Strasburgu uzna za naruszające Europejską Konwencję Praw Człowieka, będą poddawane dodatkowej kontroli w Sądzie Konstytucyjnym FR co do ich zgodności z konstytucją Rosji. Jeśli Sąd Konstytucyjny FR oceni, że są zgodne z rosyjską ustawą zasadniczą, to regulacje te - podobnie jak i wydane na ich podstawie werdykty sądowe - nie będą wymagały zmiany.
W myśl nowych rozwiązań, jedynym obligatoryjnym zobowiązaniem Rosji powinno być wypłacanie orzeczonych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka odszkodowań finansowych.
Projekt, który wymaga nowelizacji kilka ustaw, a także kodeksów postępowania karnego i postępowania administracyjnego, wniósł do Dumy p.o. przewodniczącego Rady Federacji, wyższej izby parlamentu, Aleksandr Torszyn.
Jedna piąta skarg rozpatrywanych przez Trybunał w Strasburgu wpływa z Rosji. Wśród tych, które uznał on za zasadne, aż w 94 proc. wypadków dopatruje się złamania Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Za powód do zmiany prawa w Rosji uznano orzeczenie Trybunału w sprawie oficera Konstantina Markina. Sąd Konstytucyjny FR, w odróżnieniu od Trybunału w Strasburgu, odmówił rozpatrzenia jego skargi dotyczącej prawa do urlopu na opiekę nad dzieckiem.
Sąd Konstytucyjny FR orzekł, że regulacje prawne, które nie zezwalają mężczyznom pełniącym służbę wojskową na ubieganie się o urlop na opiekę nad dzieckiem, są zgodne z konstytucją Rosji, gdyż są uwarunkowane potrzebami obronnymi kraju i tradycjami narodowymi. Europejski Trybunał Praw Człowieka z tym się nie zgodził i zalecił Rosji usunięcie z tych norm elementów dyskryminacji ze względu na płeć.
Dało to powód przewodniczącemu Sądu Konstytucyjnego FR Walerijowi Zorkinowi do wystąpienia z apelem o wytyczenie "granicy ustępstw" wobec Trybunału w Strasburgu i proklamowanie prymatu sądownictwa narodowego.
Zorkina poparł prezydent Dmitrij Miedwiediew, oświadczając, że Rosja nigdy nie oddawała takiej części swojej suwerenności, która dawałaby jakiemukolwiek trybunałowi międzynarodowemu lub sądowi innego kraju prawo do wydawania orzeczeń zmieniających jej narodowe ustawodawstwo.
Z drugiej strony Miedwiediew oznajmił, że Rosja nie wystąpi z Rady Europy i nie zrezygnuje ze współpracy z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, choć niektóre jego werdykty uważa za politycznie motywowane.
Powołując się na anonimowego przedstawiciela Administracja Prezydenta, "Wiedomosti" wskazują, że zmiana prawa, to decyzja polityczna, gdyż werdykty Trybunału Strasburskiego od dawna wywołują irytację na Kremlu.
Źródło dziennika twierdzi, że "ostatnią kroplą" było niedawne orzeczenie o uznaniu za naruszającą prawo do zgromadzeń i zrzeszania się odmowę Ministerstwa Sprawiedliwości FR zarejestrowania opozycyjnej Republikańskiej Partii Rosji (RPR) kierowanej przez Władimira Ryżkowa.
Rozmówca "Wiedomosti" utrzymuje, że werdykt ten oburzył nawet Miedwiediewa, który stara się poprawić warunki funkcjonowania opozycji w Rosji.
Szefowa Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa ostrzegła, że uchwalenie tej ustawy wywoła skandal międzynarodowy. W podobnym duchu inicjatywę Torszyna skomentowała inna obrończyni praw człowieka Swietłana Gannuszkina, której zdaniem ignorowanie przez Rosję wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka doprowadzi do wypędzenia jej z Rady Europy.
Zdaniem Kariny Moskalenko, jednego z obrońców Michaiła Chodorkowskiego, zaproponowane zmiany w prawie mają związek nie tyle ze sprawą oficera Markina, ile ze skargami przeciwko Rosji, jakie do Trybunału w Strasburgu skierował były szef koncernu naftowego Jukos.

Z Moskwy Jerzy Malczyk (PAP)