"W związku z deklaracją ministra Kalemby, który zapowiedział, że podejmie działania, by rząd i parlament pilnie wznowiły prace nad całościową ustawą o organizmach genetycznie modyfikowanych, prezydent skłania się ku podpisaniu tej ustawy (o paszach - PAP), jednocześnie zwracając uwagę, że nie powinna mieć miejsca sytuacja, w której opieszałość rządu utrudnia działanie producentów rolnych" - powiedział PAP Dziekoński. Dodał, że za całościową ustawę o GMO odpowiada minister środowiska.
Minister zaznaczył, że prezydent "głęboko zastanawiał się", jak postąpić w sprawie ustawy o paszach, tym bardziej, że wetując przed rokiem ustawę o nasiennictwie wyraził oczekiwanie, że rząd przygotuje całościową ustawę o organizmach genetycznie modyfikowanych. "Ustawy jak nie było, tak dalej nie ma" - dodał.
Jak powiedział Dziekoński, ustawa o paszach z moratorium w sprawie GMO powoduje emocje po obu stronach - zwolenników i przeciwników GMO. Wśród tych pierwszych są przede wszystkim rolnicy i producenci rolni, ponieważ - jak zaznaczył minister - "w praktyce brak możliwości skarmiania białkiem sojowym genetycznie zmodyfikowanym de facto spowodowałby rozsypanie się przemysłu hodowlanego".
"W tej chwili ta opieszałość rządu (ws. całościowej ustawy o GMO - PAP) powoduje, że nikt nie wie, co się ma dalej dziać i rynek staje się niestabilny. Komunikacja publiczna staje się bardzo kłopotliwa i prowadzi do pewnego rodzaju niepotrzebnych konfliktów" - ocenił minister.
W związku ze swoimi wątpliwościami prezydent zaprosił na spotkanie ministra rolnictwa Stanisława Kalembę, który przedstawił mu zagrożenia związane z ewentualnym niepodpisaniem ustawy o paszach, takie jak np. ewentualny wzrost cen.
"Minister Kalemba przedstawił prezydentowi problemy dotyczące konkurencyjności polskiej produkcji zwierzęcej, które spowodowałoby niepodpisanie tej ustawy" - relacjonował Dziekoński. Jak dodał, podczas spotkania minister rolnictwa wyraził opinię, że przesunięcie terminu, w którym możliwe jest stosowanie pasz GMO, jest konieczne.
Jak relacjonował Dziekoński, Kalemba podczas spotkania z prezydentem powiedział, że do końca obowiązywania moratorium, powinna zostać wypracowana całościowa ustawa o GMO, za którą odpowiada resort środowiska. Minister rolnictwa poinformował też, że jednocześnie rozwijany jest w Polsce krajowy program wysokobiałkowej produkcji pasz, który ma m.in. zapewnić większą niezależność polskiego przemysłu hodowlanego - dodał Dziekoński.
W spotkaniu, oprócz Kalemby, uczestniczył też wiceszef resortu rolnictwa Kazimierz Plocke oraz Dziekoński.
Uchwalona przez Sejm w połowie lipca nowelizacja ustawy o paszach wydłuża do końca grudnia 2016 r. okres stosowania pasz GMO, nie zmienia natomiast innych przepisów. W ustawie uchwalonej w 2006 r. został wpisany zakaz stosowania pasz genetycznie modyfikowanych, ale miał on zacząć obowiązywać od 2008 r. Nie wszedł jednak w życie, gdyż posłowie zdecydowali o przesunięciu terminu, w którym możliwe jest stosowanie pasz GMO o kolejne cztery lata - do końca 2012 r. Teraz termin ten przesunięto o następne cztery lata. (PAP)