Sąd: czytelnik decyduje, czy to sprostowanie, czy list do redakcji
Sąd Rejonowy w Nowym Sączu uznał, że Beata Z., redaktor naczelna Tygodnika Podhalańskiego, dopuściła się przestępstwa prasowego, publikując sprostowanie wbrew ustawowym wymogom w dziale Listy do Redakcji. - Pismo nie było sprostowaniem, zawierało elementy polemiki tłumaczyła oskarżona. - O tym, czy tekst ma być opublikowany jako sprostowanie, czy jako odpowiedź, decyduje jego autor, a nie redaktor naczelny stwierdził jednak sąd.








