Przedstawiciel wnioskodawców poseł Ryszard Zbrzyzny (SLD) uzasadniając poprawkę przekonywał, że zmiana dotyczy podatku od wydobycia niektórych kopalin. Jego zdaniem zmiana sposobu naliczania podatku od miedzi i srebra ma zmniejszyć fiskalizm państwa. Przypomniał, że taki podatek jest liczony według algorytmu. "Jest on liczony według funkcji wykładniczej, przy wyższych notowaniach, cała +górka+ przejmowana jest przez system podatkowy. Firma w niewielkim stopniu partycypuje w efektach koniunktury. Chcemy tę kontrybucję obniżyć o połowę" - mówił Zbrzyzny.

Wiceminister finansów Janusz Cichoń mówił, że w przypadku podatku od wydobycia miedzi i srebra chodzi o to, by spółki bądź podmioty zarabiające na takim wydobyciu dzieliły się zyskiem z państwem. "Te proporcje są prawidłowe. Im wyższa jest nadwyżka, im wyższe są ceny, to wyższy jest także podatek, i to jest naszym zdaniem optymalne rozwiązanie" - podkreślił.

SLD chciał także, aby rząd raz w roku przygotowywał raport, w którym przedstawiałby wpływ ustawy na podatek miedziowy, jak i węglowodorowy. Zbrzyzny tłumaczył, że taka informacja pozwoliłaby parlamentowi monitorować pozytywne bądź negatywne trendy na rynku.

Cichoń ocenił, że podatek od miedzi "znakomicie reaguje na zmiany na rynku", a w przypadku podatku węglowodorowego będzie on płacony dopiero od 2020 roku. "Coroczne przygotowywanie raportu w naszym przekonaniu nie ma sensu. Sytuację będziemy monitorowali i na każde życzenie Sejmu czy komisji taką informację przedłożymy" - dodał.

O przyjęciu bądź odrzuceniu poprawek do projektu ustawy zadecyduje Sejm w trakcie bloku głosowań.

Rządowa ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym ma wejść w życie 1 stycznia 2016 r., czyli rok później niż planowano. Nowy podatek od wydobywanej ropy i gazu zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.

Zgodnie z projektem ustawy państwo ma pobierać rentę surowcową, której wysokość wyniesie ok. 40 proc. Rentę ma tworzyć specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma kształtować się od 0 do 25 proc., zależnie od relacji przychodów do wydatków i podatek od wydobycia niektórych kopalin (w przypadku gazu konwencjonalnego stawka wyniesie 3 proc., a gazu niekonwencjonalnego 1,5 proc., natomiast w przypadku ropy konwencjonalnej stawka to 6 proc., a niekonwencjonalnej 3 proc.).

Przepisy przewidują, że opłata eksploatacyjna realizowana na rzecz gmin, powiatów, województw i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma wzrosnąć do 24 zł z 6 zł za tysiąc metrów sześc. w przypadku gazu i do 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy. (PAP)

mick/ amac/ gma/