Projektem o OZE Sejm ma się zająć na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu. Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński mówił w piątek, że izba zakończy prace nad tą propozycją już w tym tygodniu.
Zastrzeżenia Koalicji Klimatycznej i Instytutu Energetyki Odnawialnej do projektu ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE) dotyczą głównie nieuwzględnienia w nim interesów małych i lokalnych wytwórców energii oraz domowych źródeł energii produkowanych na własne potrzeby. Ich zdaniem jej uchwalenie nie przyczyni się do rozwoju polskich technologii prosumenckich i niezależnych wytwórców energii, ale prowadzić będzie do dalszej monopolizacji rynku przez wybranych producentów oraz do ciągłego podnoszenia cen energii.

Wśród największych wad projektu autorzy listu wymieniają m.in. utrzymanie nieuzasadnionego wsparcia finansowego dla współspalania biomasy (7,5 mld zł dla sektora energetycznego w latach 2005-2012), brak rzeczywistego wsparcia dla domowych instalacji OZE co naraża je na ryzyko ekonomiczne, nieuwzględnienie podmiotów niebędących osobami fizycznymi przy korzystaniu z uproszczeń administracyjnych (szkół, przedszkoli, spółdzielni mieszkaniowych itp.) oraz pominięcie małych odnawialnych źródeł wykorzystywanych do produkcji ciepła, które ma utrzymać zjawisko ubóstwa energetycznego.

Organizacje, które zdecydowały się wystosować apel do parlamentarzystów, argumentują, że dobra ustawa o OZE powinna wspierać budowę małych, lokalnych źródeł energii. Miałoby się to przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego regionów i całego kraju, tworzenia nowych miejsc pracy oraz ograniczenia zasięgu ubóstwa energetycznego.

"Procedowany obecnie w Sejmie projekt ustawy nie daje szans na uzyskanie tych korzyści. Nie służy rozwiązywaniu problemów w energetyce, konserwuje uprzywilejowanie nieefektywnych technologii oraz skutkować będzie zepchnięciem energetyki rozproszonej na margines" - czytamy w liście.

List zawiera propozycje rozwiązań, które zdaniem jego autorów powinny znaleźć się w projekcie. Chodzi m.in. o wprowadzenie taryf gwarantowanych dla najmniejszych źródeł energii odnawialnej, rozszerzenie definicji prosumenta o inne podmioty, np.: spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe i szkoły, stworzenie warunków do rozwoju produkcji ciepła z rozproszonych odnawialnych źródeł oraz wycofanie się z dalszego wspierania wielkoskalowego współspalania biomasy.

Sygnatariusze listu skarżą się, że w trakcie prac nad projektem ustawy o OZE posłowie i strona społeczna zgłaszali te zastrzeżenia, jednak zostały one odrzucone bez podjęcia dyskusji. Część z proponowanych rozwiązań znajduje się w poprawce, która ma zostać zgłoszona w trakcie drugiego czytania projektu.

Parlament pracuje nad projektem o OZE od sierpnia 2014 r. Propozycja zakłada wprowadzenie systemu aukcyjnego, polegającego na tym, że to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje dla realizacji celów polityki klimatycznej UE. O przyznaniu wsparcia dla prosumenta ma decydować najniższa cena, w zamian za co otrzyma on gwarancję wsparcia przez 15 lat. Spowoduje to jednak przerzucenie na konsumentów kosztów tego wsparcia, poprzez doliczenie do rachunku "opłaty OZE", która w 2015 r. ma wynieść 2,27 zł za każdą zużytą megawatogodzinę. (PAP)