Trybunał rozpatrywał skargę niepełnosprawnej intelektualnie Brytyjki, samotnie wychowującej trójkę dzieci. Kobieta otrzymywała z ubezpieczenia społecznego zasiłek rodzinny oraz świadczenie na każde dziecko. Gdy odebrano jej dzieci, nie powiadomiła o tym władz. Informację tę przekazała do instytucji pomocy społecznej organizacja, która udzielała jej dodatkowego wsparcia. Władze zdecydowały, że nadpłacone świadczenia będą potrącane z przyszłych zasiłków.
Kobieta odwołała się do sądu. Powoływała się na wcześniejsze wyroki sądu ds. ubezpieczeń społecznych, zgodnie z którymi obowiązek ujawnienia informacji nie istniał, jeżeli ich ujawnienia można było oczekiwać. Sąd uwzględnił odwołanie.
Od tego wyroku odwołały się z kolei władze. Sąd II instancji przyznał im rację. Stwierdził, że kobieta wiedziała o obowiązku informowania odpowiednich instytucji o zmianie okoliczności, od których uzależniona była wysokość jej zasiłku. Jego zdaniem nieprzekazanie tej informacji naruszyło przepisy prawa, nawet jeśli z powodu niepełnosprawności kobieta nie zdawała sobie sprawy ze znaczenia nałożonego na nią obowiązku.
Sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC). Kobieta zarzuciła brytyjskim władzom, że identycznie traktując osoby zdolne i niezdolne zrozumieć, iż istnieje obowiązek informowania o zmianie ich sytuacji, naruszyły zakaz dyskryminacji wyrażony w art. 14 w związku z art. 1 protokołu nr 1 do konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
W wyroku z 31 sierpnia 2012 r. (sygn. 36571/06) Trybunał uznał, że nie naruszono przepisów konwencji. Wskazał, że odmienne traktowanie ze względu na określony status może stanowić dyskryminację, jeżeli nie ma obiektywnego i racjonalnego uzasadnienia. Dyskryminacja istnieje także wtedy, gdy zastosowany środek nie jest proporcjonalny do celu, którego osiągnięciu ma służyć.
ETPC przypomniał, że państwa, które przystąpiły do konwencji, mogą w celu skorygowania "faktycznych nierówności" traktować odmiennie pewne grupy obywateli. Swoboda oceny, czy i w jakim stopniu różnice w sytuacjach podobnych uzasadniają odmienne traktowanie, zależy od okoliczności sprawy. Jednak w niektórych przypadkach - zauważył - to niepotraktowanie w różny sposób pewnych grup obywateli może naruszyć zakaz dyskryminacji
Brytyjskie władze potraktowały kobietę tak samo jak inne osoby. Tymczasem ktoś, kto ze względu na intelektualną niepełnosprawność nie jest w stanie zrozumieć, że ma obowiązek informować władze o zmianie swojej sytuacji, nie powinien być traktowany jak ci, którzy taką zdolność posiadają - stwierdził ETPC. Brak odmiennego traktowania musi być wówczas obiektywnie uzasadniony. I tak było - zdaniem Trybunału - w tej sprawie.
ETPC zauważył, że wymaganie od władz, aby przed podjęciem decyzji o zwrocie nadpłaconych zasiłków oceniały poziom zrozumienia lub zdolności intelektualnych zainteresowanych, utrudniałoby ich odzyskanie i zmniejszyło środki dostępne w ramach ubezpieczenia społecznego. Wskazał, że w sprawie, której dotyczy wyrok, władze postarały się też, by kobieta nie ponosiła nadmiernych kosztów związanych z koniecznością zwrotu nadpłaconego zasiłku. Mogła też wystąpić do brytyjskich władz, by zrezygnowały z odzyskania nadpłaty. Nie skorzystała jednak z tej możliwości - podkreślił.
W związku z tym decyzja, by potraktować kobietę tak samo jak osoby mające pełną zdolność rozumienia swoich obowiązków, była uzasadniona i nie miała charakteru dyskryminacyjnego - podsumował ETPC.
Wyrok jest ostateczny. (PAP)