W środę o planowanych przez rząd zmianach w systemie emerytalnym mówiono m.in. na spotkaniu premiera z Kongresem Kobiet i podczas debaty z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zebrał się także w tej sprawie zespół ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej.

Premier Donald Tusk powiedział, że liczy, iż przy podnoszeniu wieku emerytalnego uda się wypracować mechanizm gwarancji dla osób w wieku przedemerytalnym, które chciałyby jeszcze pracować, ale nie mogą znaleźć pracy.

Dodał, że bardzo poważnie rozważany jest wariant, w którym osoby, które utracą pracę i nie będą mogły jej znaleźć, a "wypracowały kapitał, który wystarcza do wypłacenia np. emerytury minimalnej, powinny mieć możliwość wyboru". Tusk wyraził nadzieję, że także koalicyjny PSL przychylnie odniesie się do takiej propozycji.

Wicepremier i szef PSL Waldemar Pawlak poinformował, że w przyszłym tygodniu odbędzie się kolejne spotkanie kierownictw PO i PSL w sprawie reformy systemu emerytalnego. Pawlak powiedział, że na spotkaniu tym podsumowywane będą konsultacje dotyczące rządowego projektu reformy systemy emerytalnego, które mają się zakończyć w połowie przyszłego tygodnia.

Szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Henryka Bochniarz powiedziała po spotkaniu z premierem, że w Kongresie Kobiet są zarówno zwolenniczki, jak i przeciwniczki podnoszenia wieku emerytalnego kobiet. Podkreśliła, że dla obu tych grup "najważniejsze jest, żeby była praca".

Zwiększeniu aktywności osób starszych oraz solidarności międzypokoleniowej poświęcona była debata, w której wziął udział prezydent Bronisław Komorowski. Jego zdaniem społeczeństwo polskie starzeje się i jest to proces nieuchronny, dlatego tak ważne jest zwiększanie aktywności osób starszych. Komorowski przekonywał, że nie można jednak przy tym tracić z oczu "godnej starości" i prawa ludzi do odpoczynku.

Zdaniem minister w Kancelarii Prezydenta Ireny Wóycickiej podniesienie wieku emerytalnego to dla osób starszych zwiększenie możliwości awansu i kariery zawodowej. Wóycicka podkreśliła jednak, że osobom starszym trudno szuka się pracy, także z powodu bariery mentalnej i trudności, jakie mają w konkurowaniu z młodymi ludźmi. Według niej konieczna jest gruntowna reforma instytucji rynku pracy, żeby mogły skuteczniej wspierać i osoby starsze, i inne grupy poszukujące pracy.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że w ostatnich latach wskaźnik zatrudnienia wśród osób dojrzałych wzrósł: z 31 proc. w 2008 r. do ponad 37 proc. w III kwartale 2011 r. Wskazał, że trzeba się zastanawiać nie tylko nad tym, co robić, by jak najdłużej pozostawać aktywnym zawodowo, ale także - jak być aktywnym na emeryturze.

@page_break@

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz przyznał, że system opieki zdrowotnej nad osobami starszymi nie funkcjonuje prawidłowo. Podkreślił, że jeśli to się nie zmieni i nie uda się poprawić m.in. mechanizmów profilaktyki, to reforma emerytalna będzie nieskuteczna, bo zamiast osób starszych aktywnych zawodowo zwiększy się liczba osób na zasiłkach z pomocy społecznej.

Według ekonomistów podniesienie wieku emerytalnego pozwoli ustabilizować rynek pracy i uchronić przyszłe emerytury przed gwałtownym spadkiem.

Szef Business Centre Club Marek Goliszewski uważa, że zmiany powinny być wprowadzone szybciej niż zaproponowano w projekcie ministerstwa pracy, by - wzorem Słowacji - wiek emerytalny co roku wzrastał o dziewięć miesięcy. Dzięki temu korzyści dla finansów publicznych nastąpiłyby szybciej.

Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych wskazał, że zmiany są konieczne w związku ze starzeniem się społeczeństwa polskiego. Poinformował, że obecnie jesteśmy jednym z młodszych społeczeństw w Europie, ale w 2035 r. połowa Polaków będzie miała ok. 50 lat (obecnie połowa ma ok. 35 lat).

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka wskazał, że reforma jest "mocno spóźniona, zbyt powolna i nazbyt ograniczona". Jego zdaniem podnoszenie wieku emerytalnego powinno zacząć się trzynaście lat temu i zostać rozłożone w czasie. Według niego potrzebne są także inne działania, np. ograniczenie przywilejów emerytalnych ok. 60 grup zawodowych.

Natomiast główny ekonomista Invest-Banku (współpracownik fundacji FOR) Wiktor Wojciechowski jest zdania, że proponowana przez rząd zmiana może nie tylko poprawić stan finansów publicznych w Polsce, zwiększyć tempo naszego rozwoju, ale też przyczynić się do lepszego postrzegania Polski przez inwestorów zagranicznych.

Planom podniesienia wieku emerytalnego poświęcone było też środowe posiedzenie zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej. Przewodniczący zespołu prof. Jan Klimek powiedział, że podczas spotkania nie wypracowano wniosków ani konkluzji. Zapowiedział, że zespół spotka się jeszcze w przyszłą środę oraz prawdopodobnie w kolejną - 21 marca. Natomiast 22 marca zostanie zwołane Prezydium Komisji Trójstronnej, podczas którego Klimek przedstawi sprawozdanie z prac zespołu i wnioski z nich płynące.

Zgodnie z projektem opublikowanym we połowie lutego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, od 2013 r. co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc. Oznaczałoby to, że z każdym rokiem na emeryturę przechodzić będziemy o trzy miesiące później. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040 r. Do 15 marca trwają konsultacje społeczne w sprawie tego projektu. (PAP)

 

mmu/ je/ jbr/