Oby plan ratunkowy rządu nie wyglądał jak na Titanicu
Jesteśmy dopiero na początku kryzysu wywołanego epidemią, a już widać, że w Polsce resortowej nie ma szans na szybkie podejmowanie decyzji. Rozpatrywanie wniosków o pomoc będzie trwało dłużej, niż przygotowanie specustawy. Z projektu tarczy antykryzysowej nie wynika kogo rząd chce ratować w pierwszej kolejności i dlaczego. To się może skończyć jak na Titanicu.

























