Trwa cicha epidemia ptasiej grypy
Groźna choroba zwierzęca, która może też przechodzić na ludzi, zdobywa przyczółki w kolejnych polskich gminach. Epidemia pustoszy stada ptaków hodowlanych, choć nadzór weterynaryjny działa sprawnie, a fermy mogą liczyć na rekompensaty od Skarbu Państwa. Mimo że wirusem ptasiej grypy mogą się zarazić ludzie, to epidemia ta pozostaje w cieniu np. afrykańskiego pomorem świń (ASF) bądź choroby niebieskiego języka. Niestety, wirus szybko mutuje i zaczyna już atakować kolejne gatunki ssaków, w tym krowy i koty.






