"Postępowanie jest skutkiem gwałtownie rosnącego przywozu wyrobów stalowych z Białorusi. Pierwotnym inicjatorem przygotowania wniosku był przemysł hutniczy w Polsce, zrzeszony w Hutniczej Izbie Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach" - poinformował w poniedziałek prezes Izby Stefan Dzienniak.

Z informacji przekazanej Komisji przez HIPH wynika, że formalne wszczęcie postępowania nastąpiło 31 marca. Objęte zostały nim sztaby i pręty w rodzaju stosowanych do zbrojenia betonu.

Unijny przemysł stalowy wystąpił także o objęcie tych produktów systemem rejestracji, dzięki któremu możliwe będzie zgromadzenie pełnej informacji o skali importu, a tym samym późniejsze (retroaktywne) nałożenie cła. "Spodziewamy się, że taki obowiązek rejestracji może zostać nałożony na importerów już w najbliższym czasie" - uważa prezes Izby.

Wszczęcie postępowania jest efektem wniosku złożonego w połowie lutego tego roku przez Europejskie Stowarzyszenie Hutnictwa Stali Eurofer, którego Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa jest członkiem.

Według prezesa HIPH, fakt, że dopiero drugi raz KE wszczyna postępowanie antydumpingowe z inicjatywy polskiego przemysłu, potwierdza wyjątkową determinację hutnictwa w Polsce w obronie miejsc pracy w tym sektorze. Na nieuczciwym - zdaniem polskich hutników - imporcie tracą bowiem krajowi producenci.

Statystyki potwierdzają gwałtowny wzrost przywozu białoruskich prętów zbrojeniowych do Unii Europejskiej. W 2015 r. trafiło ich do UE 477 tys. ton, o 102 proc. więcej niż rok wcześniej (236 tys. ton) i aż o 221 proc. więcej niż w roku 2011 (149 tys. ton). Jednocześnie miał miejsce nadmierny - w ocenie przedstawicieli branży - spadek cen.

"Te niekorzystne zjawiska dotyczyły szczególnie Polski. W ubiegłym roku tylko do naszego kraju wwieziono aż 151 tys. ton tych wyrobów, tj. 210 proc. więcej niż w roku 2014, kiedy do Polski trafiło ich 49 tys. ton, oraz ponad tysiąc procent więcej w porównaniu do roku 2011, kiedy import wyniósł 13 tys. ton" - wylicza prezes Izby.

Jego zdaniem wszczęcie postępowania antydumpingowego dotyczącego wyrobów z Białorusi wpisuje się w zwiększone zaangażowanie Komisji Europejskiej, służące przeciwdziałaniu wzmożonemu przywozowi wyrobów stalowych do UE z krajów trzecich. Równolegle UE podejmuje działania związane z ewentualnymi niekorzystnymi konsekwencjami możliwego nadania Chinom statusu gospodarki rynkowej, co będzie miało istotny wpływ nie tylko na politykę handlową, ale i całą unijną gospodarkę. Także w tym zakresie HIPH współdziała z europejskimi organizacjami zrzeszającymi producentów stali.

W zawiadomieniu KE o wszczęciu postępowania antydumpingowego wymienione są konkretne kategorie objętych nim wyrobów. To sztaby i pręty w rodzaju stosowanych do zbrojenia betonu, to znaczy wykonane z żeliwa lub stali niestopowej, nieobrobione więcej niż kute, walcowane na gorąco, ciągnione na gorąco lub wyciskane na gorąco, ale z włączeniem tych, które po walcowaniu zostały skręcone. Zaznaczono też, że sztaby i pręty posiadają wgłębienia, żeberka, rowki lub inne odkształcenia, powstałe podczas procesu walcowania lub są skręcone po walcowaniu.

Pierwszym przypadkiem wszczęcia przez KE postępowania antydumpingowego na wniosek polskiego przemysłu było wszczęte w styczniu 2006 r. postępowanie dotyczące przywozu mrożonych truskawek pochodzących z Chin; inicjatorem wniosku była wówczas Unia Polskiego Przemysłu Chłodniczego.

W połowie lutego tego roku pracodawcy i związkowcy z branży stalowej z kilkunastu krajów UE zorganizowali w Brukseli marsz przeciwko dumpingowi stali z Chin i m.in. z Białorusi, który niszczy miejsca pracy w Europie i narusza zasady wolnego i uczciwego handlu. Apelowali też o niedawanie Chinom statusu gospodarki rynkowej. W proteście wzięli udział także przedstawiciele polskich hut oraz związków i organizacji branżowych.

Zapraszamy na szkolenie
Zmiany w zamówieniach publicznych z perspektywy wykonawców. Kluczowe aspekty związane z ubieganiem się o kontrakty drogowe.

 

Według szacunków, w ubiegłym roku z Białorusi i Chin napłynęło do Polski w sumie ponad 450 tys. ton wyrobów stalowych - przy krajowej produkcji stali surowej niespełna 9 mln ton i polskim zużyciu stali przekraczającym 12 mln ton rocznie. Środowisko hutnicze od wielu miesięcy wskazywało na brak skutecznej ochrony unijnego rynku, dzięki czemu umacnia się na nim nieuczciwy import, czyli oferowanie wyrobów po cenach poniżej kosztów produkcji.

Ogółem ponad dwie trzecie wykorzystywanej w Polsce stali pochodzi z importu. Część sprowadzanych z zagranicy wyrobów trafia na krajowy rynek po nieuczciwych, zaniżonych cenach. W ocenie przedstawicieli polskich hut, dotyczy to właśnie Białorusi - możliwości produkcyjne tego kraju wzrosły, a eksport przekierowuje się z kierunku rosyjskiego na UE (m.in. wobec deprecjacji rubla, spowolnienia rosyjskiej gospodarki i zmniejszenia eksportu z Rosji do zwalniających gospodarczo Chin).

Przewaga Białorusi jako dostawcy wynika m.in. z nadania w tym kraju złomowi stalowemu (którego koszt w tzw. technologii pieca elektrycznego stanowi ok. 60 proc. kosztów produkcji stali) statusu surowca strategicznego z cenami regulowanymi na bardzo niskim poziomie. Jednocześnie duże zakłady przemysłowe i administracja państwowa mają obowiązek dostarczać określone ilości złomu białoruskim hutom.(PAP)