Na kogo wypadnie, na tego bęc - sprawą rodzinną zajmie się i sędzia karnista
Ministerstwo Sprawiedliwości z jednej strony podkreśla rangę i znaczenie sędziów rodzinnych, i snuje plany - choćby w zakresie ich doszkalania czy ścieżki kariery, z drugiej - zdaje się o nich zapominać. W ocenie prawników świadczy o tym projekt spłaszczający strukturę sądów, który pogrzebał wizję sędziowskiej specjalizacji rodzinnej. Skutki mogą być opłakane, bo w tych sprawach podstawą jest doświadczenie.






