SN: Czy pływalnia to przedsiębiorstwo poruszane siłami przyrody
Czy pływalnia gminna, całoroczna, mieszcząca pod jednym dachem trzy baseny jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody? – takie pytanie zadał Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy w Poznaniu, rozpoznając pozew o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Problem sprowadza się do kwestii odpowiedzialności za szkodę na zasadzie ryzyka albo na zasadzie winy. Orzecznictwo w tych sprawach nie jest jednolite, a wypadki na pływalniach są bardzo częste.

Chodzi o pływalnię mieszczącą basen sportowy, rekreacyjny i brodzik dziecięcy. Pływalnia ta ma powierzchnię ok. 450 m2 i głębokość do 1,8 m, gdzie utrzymywana jest podwyższona stała temperatura wody. Ponadto znajdują się w tej jednostce dodatkowe urządzenia zwiększające atrakcyjność obiektu, m.in. gejzer powietrzny, urządzenia do masażu wodnego, zjeżdżalnie. Sąd Okręgowym w Poznaniu spytał, czy jest to przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami natury, z w rozumieniu art. 435 par. 1 kodeksu cywilnego.
Według tego przepisu, prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
Wypadek w parku wodnym
W lipcu 2017 roku na terenie basenów Maria B. korzystała z toru przeszkód w postaci dmuchanych zjeżdżalni. Tor ten był przeznaczony dla starszych dzieci, a Maria miała wówczas 14 lat. Dwa razy zjechała, a za trzecim razem poślizgnęła się i skręciła rzepkę kolanową. Obecni na miejscu ratownicy udzielili dziewczynie pierwszej pomocy i usztywnili kolano. Dziewczyna z bólu zemdlała.
W szpitalu założono poszkodowanej łuskę gipsową na kolano i udo. Przed zdarzeniem dziewczyna była aktywna ruchowo: jeździła rekreacyjnie na rowerze, na rolkach i na nartach. W pierwszych minutach po wypadku poszkodowana odczuwała ból w skali od 9-do 10, czyli maksymalny, jak ból porodowy. Po podaniu leków przeciwbólowych – ból zelżał. Rehabilitacja trwała kilka tygodni. Lekarze stwierdzili, że dziewczyna urodziła się z wadą stawu kolanowego, co sprzyjało urazom nogi.
Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Sprawa trafiła do sądu i Sąd Rejonowy w Poznaniu zasądził na rzecz powódki 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia, ale oddalił powództwo o odszkodowanie.
Wyższa odpowiedzialność
Sąd zauważył, ze zaostrzona odpowiedzialność za szkodę związaną z prowadzeniem przedsiębiorstwa znajduje zastosowanie, jeśli jest ono wprawiane w ruch siłami przyrody.
- Ocena, czy przedsiębiorstwo należy do tego typu zakładów jest ustalana każdorazowo w zależności od przypadku z uwzględnieniem zastosowanych technologii. Sąd I instancji nie miał wątpliwości, ze pływalnia dla funkcjonowania musi wykorzystywać siłę przyrody. Wykorzystanie sił przyrody jest niezbędne przy oczyszczaniu wody i podgrzewaniu jej w basenie, co przynosiło mu zysk. Gdyby tego nie mógł robić, to właściciel musiałby zamknąć – ocenił sąd. Przy czym nie jest konieczne, by szkodę wywołało urządzenie wprawiające w ruch, lecz należy wykazać związek przyczynowy między tym ruchem urządzeń a powstałą szkodą.
Sąd zwrócił uwagę, że uchylenie odpowiedzialności odszkodowawczej następuje w trzech przypadkach:
- działania siły wyższej,
- wyłącznej winy poszkodowanego,
- działania osoby trzeciej, za która zakład nie ponosi odpowiedzialności.
W omawianej sprawie żadna z tych okoliczności nie zaistniała. Zatem Sąd Rejonowy uznał odpowiedzialność pozwanego.
Apelację od tego wyroku złożył pozwany, kwestionując m.in., że pływalnia to przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody. Sąd Okręgowy powziął wątpliwość, co do odpowiedzialności właściciela pływalni. Czy ponosi on odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 415 kc.), czy na zasadzie winy? Sąd Okręgowy opowiada się za przyjęciem, że park wodny jest wprowadzany w ruch siłami przyrody, tj. prądem elektrycznym. Na obecnym etapie rozwoju technologicznego prawie wszystkie obiekty tak działają. Jednak w orzecznictwie i to w obrębie jednego wydziału SO ujawniły się rozbieżności co do tej kwestii.
Sygnatura akt III CZP 3/26





