Do szkolnictwa wyższego wrócą średniowieczne obyczaje
Postęp technologiczny sprawił, że wymiana informacji jest błyskawiczna z dowolnego punktu globu, jednak wydaje się, że od nadmiaru danych głowa raczej rozbolała, niż stała się mądrzejsza. Z powodu niskiej demografii uczelnie będą musiały zamykać wybrane kierunki, bo zwyczajnie będzie brakowało studentów. Czy wróży to koniec szkolnictwa wyższego?