Sądy bardzo wolno rozpatrują spory frankowe
Kredytobiorca, który ma pecha, może nawet dwa lata czekać na pierwsze przesłuchanie przez sąd w sprawie sporu dotyczącego kredytu frankowego. Same sprawy też się ślimaczą. Rekordzista czekał na wyrok w pierwszej instancji aż sześć lat. Przewlekłość to problem dotyczący postępowań prowadzonych przez niektórych sędziów.
03.07.2021






