Sprawę potwierdził nam sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie. Jak wskazał, postanowienie zostało wydane 12 stycznia 2026 r. i jest nieprawomocne. Sędzia z Sądu Rejonowego w Giżycku, który oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, uznał, że orzeczenie o rozwodzie jest nieistniejące, więc nie ustała przesłanka istnienia majątku wspólnego. Uzasadnił też, że wyrok jest nieistniejący, bo w składzie, który orzekał, zasiadał sędzia, który uczestniczył w procedurze nominacyjnej przed KRS ukształtowaną na mocy noweli z grudnia 2017 r. (czyli w skład której wchodzi 15 sędziów/członków wybranych przez Sejm, a nie przez sędziów). Co istotne, sędziowie cywilni, rodzinni, ale też sędziowie Sądu Najwyższego mówią nieoficjalnie w rozmowie z Prawo.pl, że to nie pierwsze takie postanowienie, dotyczące spraw okołorozwodowych czy rodzinnych. – Znana jest linia orzecznicza wydziałów cywilnych Sądu Rejonowego i Okręgowego w Olsztynie, które uznają za nieistniejące postanowienia i wyroki z zakresu prawa rodzinnego – mówi jeden z sędziów z SN. I dodaje, że pełnomocnicy stron radzą nawet swoim klientom, których sprawy toczą się przed tamtejszymi sądami, by z ostrożności procesowej np. najpierw rozwiązywali kwestie związane z rozdzielnością majątkową, podziałem majątku, nie czekając z tym na wyrok rozwodowy.
Czytaj: Wyrok nieistniejący orężem w walce o praworządność, ale... bez podstaw prawnych>>
– Nie mamy danych, jak wiele podobnych orzeczeń zapada w całej Polsce, jednak zapewne nie jest to duża skala. Fakt, że takie orzeczenia zapadają, pokazuje jedynie, że w polskim wymiarze sprawiedliwości mamy bałagan na wielu poziomach. Trzeba go posprzątać przede wszystkim dla ludzi, żeby takie sytuacje się nie powtarzały. Projekt ustawy praworządnościowej zakłada, że wyroki pozostają w mocy, chyba że strony same zechcą je podważyć z uwagi na to, że wydała je osoba nieprawidłowo powołana. Trzeba szybko uchwalić ustawę – mówi sędzia Katarzyna Wróbel-Zumbrzycka z zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.
Zobacz też w LEX: Akademia orzecznicza: Rozwód i jego konsekwencje – majątek wspólny, opieka nad dziećmi, alimenty >
W systemie LEX znajdziesz zagadnienie powiązane z tym artykułem:
Zasada jawności postępowania
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
To zagadnienie zawiera:
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
Jest uchwała SN, ale nie dotyczy orzeczeń sądów powszechnych
Przykład powinien płynąć od góry. Jak więc wygląda sytuacja w Sądzie Najwyższym? Przykładowo w Izbie Cywilnej SN nie orzeczono jeszcze, że dany wyrok jest nieistniejący. Jednak sędziowie powołani przed 2018 r., jak prof. Karol Weitz, uchylają orzeczenia sędziów, którzy przeszli procedurę przed KRS ukształtowaną po grudniu 2017 r. Analizowana jest w takich przypadkach m.in. ścieżka kariery sędziego – przykładem jest choćby sędzia, który pełniąc obowiązki sędziego delegowanego do orzekania w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, jako zastępca przewodniczącego I Wydziału Cywilnego, miał ingerować w treść prawomocnych orzeczeń w dwóch sprawach dotyczących wydania za granicę dzieci z mieszanych małżeństw. W jego sprawie list napisało 43 sędziów, skarżąc się, że zmienił te orzeczenia. Podnoszono też, że na platformie X komentował kwestie polityczne, zastrzeżenia budziło jego powołanie – przy udziale obecnej KRS, w 2021 r. – do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu okręgowego.
Sędziowie SN powołani przed 2018 r. zwracają jednak uwagę na wyrok TSUE z 4 września 2025 r. w sprawie C-225/22, w którym Trybunał orzekł, że za nieistniejące mogą zostać uznane orzeczenia SN wydane w składach, w których zasiadał sędzia powołany po 6 marca 2018 r. na podstawie uchwały KRS, której wykonanie zostało wstrzymane postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego i która następnie została uchylona przez NSA. Problem ten dotyczy grupy 26 sędziów Sądu Najwyższego. W konsekwencji wydania tego wyroku przez TSUE, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN wydała 24 września 2025 r. uchwałę, zgodnie z którą nie wywołuje skutków prawnych wyrok Sądu Najwyższego – Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wydany w składzie z udziałem choćby jednego sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy o KRS z 8 grudnia 2017 r., ponieważ należy uznać go za wyrok niebyły (nieistniejący) jako wydany przez sąd niespełniający wymogów sądu.
Czytaj też w LEX: Sądy polskie mają uznawać wyroki IKNiSP SN za niebyłe. Omówienie wyroku TS z dnia 4 września 2025 r., C-225/22 (AW "T") >
– Wrześniowa uchwała siedmiu sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, mająca moc zasady prawnej, nadal obowiązuje – mówi sędzia dr Piotr Prusinowski, były prezes Izby Pracy SN. – Obejmuje jednak wyroki nieistniejące podjęte w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, a nie orzeczenia zapadłe w sądach powszechnych – zastrzega.
Czytaj też w LEX: Krytyczny przegląd wybranego orzecznictwa sądów administracyjnych wobec statusu tzw. neosędziów w latach 2018–2023 >
Cena promocyjna: 254.15 zł
|Cena regularna: 299 zł
|Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 224.25 zł
Chaos uderza w obywateli, brakuje ustawy
– Wadliwość procedury powołania tzw. neo-sędziów rzuca cień na ważność wydawanych przez nich orzeczeń, co w skrajnych interpretacjach prowadzi do uznania ich za nieistniejące (sententia non existens) – mówi dr Katarzyna Golusińska, adwokatka, mediator, zarządzająca kancelarią Degórski Golusińska i Partnerzy. Dodaje również, że pełna i bezwzględna nieważność wszystkich takich wyroków jest niemożliwa do wyegzekwowania bez naruszenia bezpieczeństwa prawnego obywateli.
– W sprawach o kluczowym znaczeniu życiowym, takich jak orzeczenia o rozwodzie czy wpisy do ksiąg wieczystych przy nabywaniu nieruchomości, nieodwracalność skutków prawnych wymusza poszukiwanie rozwiązań kompromisowych – podkreśla. Mecenas przypomina równocześnie, że rządowe projekty reform (ustawa praworządnościowa jest obecnie na etapie Sejmu) zakładają, że orzeczenia sędziów powołanych od 2017 r., co do zasady, pozostaną w mocy, aby uniknąć chaosu prawnego (tzw. bezwzględna stabilność spraw rodzinnych), a możliwość ich wzruszenia będzie ograniczona czasowo i obwarowana konkretnymi warunkami (np. wykazaniem realnego wpływu wady powołania sędziego na wynik sprawy).
– Na pewno ważne będzie, co dalej stanie się w związku z postanowieniem Sądu Rejonowego w Giżycku, które jest nieprawomocne. Tego typu sprawy z zakresu prawa rodzinnego mają bowiem ogromne znaczenie dla obywatela, są życiowo istotne. Orzecznictwo Sądu Najwyższego (np. uchwała z września 2025 r.) potwierdza wadliwość składów z tzw. neo-sędziami, ale jednocześnie – o czym trzeba pamiętać – podkreśla potrzebę ochrony praw nabytych przez obywateli. Część klientów, z uwagi na długotrwałość postępowań rodzinnych i konieczność uregulowania wrażliwej materii, nie kwestionowała składu sądu. Stąd racjonalne założenie, że te osoby nie będą miały podstawy do wzruszenia takiego wyroku – wskazuje dr Golusińska.
Czytaj też w LEX: Oddając głos sędziom: opinie sędziów co do statusu sędziów powołanych po 2017 r. – badanie empiryczne >
Dr hab. Monika Haczkowska, prof. Uniwersytetu Opolskiego, adwokatka, mediatorka, konstytucjonalistka (Kancelaria Adwokacka dr Monika Haczkowska), zwraca uwagę na brzmienie Konstytucji. – Jeśli przeanalizujemy brzmienie artykułu 45 ust. 1 Konstytucji, to mamy wskazanie, że prawem konstytucyjnym każdego obywatela jest to, by jego sprawa nie tylko została rozpoznana w sposób sprawiedliwy i jawny, oczywiście bez nieuzasadnionej zwłoki, ale też – co jest istotne w tym przypadku – przez niezależny, niezawisły i właściwy sąd. I myślę, że cały problem polega właśnie na tym, że jeżeli są wątpliwości co do składu sądu, jeżeli jest on niewłaściwie obsadzony, to każdy, kto podlega jurysdykcji polskich sądów, ma prawo domagać się w tym zakresie zmiany, spełnienia tego konstytucyjnego standardu. Jeśli nie zostanie on spełniony, to obywatel zostaje de facto pozbawiony konstytucyjnego prawa do sądu. To wynika z naszej Konstytucji, ale też jest zagwarantowane w aktach prawa międzynarodowego – myślę tutaj o Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i jest obudowane przebogatym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, czy też ostatnio Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - mówi. Jak dodaje, są głosy, także w środowisku prawniczym, że skoro mamy cały czas do czynienia z nieprawidłowymi składami w sądach ze względu na udział w nich sędziów powołanych po 2017 r., to oznacza to, że istnieje duże ryzyko, iż te sprawy nie zostały rozstrzygnięte, bo te sądy nie spełniały wymogów konstytucyjnych. Dlatego w jej ocenie potrzebne jest pilne uregulowanie nie tylko statusu tychże sędziów, ale też kwestii ich orzeczeń.
Czytaj też w LEX: Sędzia bez sądu ustanowionego prawem >
Wyrok nieistniejący mieczem obosiecznym
Rozmówcy Prawo.pl podkreślają jednak, że priorytetem przywracania praworządności powinien być właśnie obywatel. Aleksandra Ejsmont, radca prawny specjalizująca się w sprawach rodzinnych, wskazuje, że rozumie cele związane z przywracaniem praworządności i argumentację dotyczącą problemów z KRS, ale – jak dodaje – nie można zapominać o sytuacji obywateli i ich prawie do sprawnego rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki.
– Jeśli są wątpliwości dotyczące tzw. neo-sędziów, czyli sędziów powoływanych po 2017 r., to one powinny już dawno zostać wyjaśnione. Tymczasem jesteśmy na etapie projektów, a rządzący analizują, czy ustawy będą podpisane przez obecnego prezydenta, czy nie. Podkreślam – nie ma na co czekać. Trzeba znaleźć rozwiązania tu i teraz, które pozwolą – jeśli to konieczne – na zweryfikowanie niezależności i niezawisłości wszystkich tych sędziów i pozwolą sądom normalnie pracować. Dla mnie, jako pełnomocniczki, sytuacja, w której sąd uznaje wyrok rozwodowy za nieistniejący, jest szokująca. Co pełnomocnik ma w takiej sytuacji powiedzieć klientowi, który przeszedł przez sprawę rozwodową trwającą kilka lat i jest przekonany, podobnie jak reprezentujący go adwokat czy radca, że jest rozwiedziony? – zastanawia się. W jej ocenie nie byłoby dobrze, gdyby w trakcie przywracania praworządności umknęła kwestia konstytucyjnych praw obywateli. – Z tego, co pamiętam, założenie miało być takie, że nawet możliwość wzruszania orzeczeń wydanych przez tzw. neo-sędziów będzie ograniczona, by nie naruszało to porządku prawnego. I teraz mamy sytuację, kiedy ktoś przeszedł procedury rozwodowe i dowiaduje się – na etapie podziału majątku – że rozwodu nie ma i wszystko musi zacząć się od nowa. A co, jeśli – to też można sobie wyobrazić – ktoś dowie się, że jego wyrok rozwodowy nie istnieje, choć był przekonany, że się rozwiódł, już po tym, jak wejdzie w kolejny związek małżeński? Będzie odpowiadał karnie za bigamię, bo skład sądu wydającego orzeczenie o rozwodzie był niewłaściwy? – zastanawia się.
Czytaj też w LEX: Safjan Marek, O stosowaniu Konstytucji w niekonstytucyjnym otoczeniu, czyli jak uniknąć naruszania rządów prawa w procesie przywracania rządów prawa >
Małgorzata Mączka-Pacholak, adwokatka z kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy, również nie kryje zaskoczenia rozstrzygnięciem.- Jestem zdziwiona takim postanowieniem, bo ono przede wszystkim podważa pewność obrotu prawnego i to, co - warto podkreślić - w sprawach tak wrażliwych dla obywateli i obywatelek, jakimi są te z zakresu życia rodzinnego. Dla mnie jako prawniczki specjalizującej się w prawach człowieka, występującej przed ETPCz, takie podejście jest zaskakujące, bo w sposób bardzo jednoznaczny oceniono, że przejście przez sędziego procedury przed obecną KRS powoduje, iż wyrok rozwodowy wydany przez takiego sędziego jest nieistniejący. Taka kategoryczna teza nie wybrzmiewa nawet w orzecznictwie sądów wyższej instancji- mówi.
Jak dodaje, to właśnie jest niepokojące. – Bo oczywiście Polska ma do wykonania wyrok w sprawie Wałęsy, czas na jego wykonanie wydłużono o kolejny rok. Warto pamiętać, dotychczasowe orzecznictwo ETPCz i TSUE dotyczy sędziów na poziomie Sądu Najwyższego. Nie mamy jeszcze orzecznictwa ETPCz dotyczącego sędziów sądów powszechnych, na które oczywiście wszyscy bardzo czekamy. Więc z tej perspektywy można powiedzieć, że ten wyrok jest niespójny z tym, co obecnie wynika z orzecznictwa trybunałów. Jestem ogromnie ciekawa, co zrobi z tym postanowieniem instancja odwoławcza. Martwi mnie to, że dotyczy ono takiej kwestii wrażliwej, jaką jest życie rodzinne – podsumowuje.
Czytaj też w LEX: Instytucja skargi nadzwyczajnej w świetle wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 23.11.2023 r., Wałęsa v. Polska, skarga nr 50849/21 >
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.








![Kodeks karny. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83259/978-83-8438-079-6_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)
![Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83196/978-83-8390-833-5_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)

![AI dla prawników. Sztuczna inteligencja w praktyce zawodów prawniczych [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83262/978-83-8438-070-3_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)