Referendarze mają ratować sądy, a nie mają nawet własnej togi
Ministerstwo Sprawiedliwości po raz kolejny sięga po referendarzy, by odciążyć sędziów i usprawnić postępowania. Zgodnie z najnowszym projektem nowelizacji procedury cywilnej ich kompetencje mają zostać rozszerzone o czynności dotyczące pomocy prawnej z urzędu, kosztów sądowych, należności sądowych, ale też m.in. stwierdzenia nabycia spadku w sytuacji, gdy nie złożono testamentu. Mowa też o... minimum 47 dodatkowych etatach referendarskich. Sami referendarze podkreślają, że te zmiany oczekiwanego skutku nie przyniosą, jeśli nie pójdą za nimi gwarancje ich niezależności i realne wsparcie kadrowe.






