Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl
Patrycja Rojek-Socha

Patrycja Rojek-Socha

Redaktor prowadząca sekcję Prawnicy i Sądy

Od początku kariery zawodowej związana z dziennikarstwem prawnym. Zajmuje się m.in. tematyką związaną z bezpieczeństwem, resortem sprawiedliwości, policją, prawami człowieka - najpierw w „Telewizji Polskiej", następnie w  Polskiej Agencji Prasowej. Odznaczona Krzyżami Zasługi przyznanymi przez Policję, Państwową Straż Pożarną i MSWiA - za osiągnięcia w pracy dziennikarskiej i obiektywizm. W 2022 r. Naczelna Rada Adwokacka uhonorowała ją Złotą Wagą za "dążenie do prawdy, rzetelne i obiektywne przedstawianie informacji prawnych".


Kontakt: Patrycja.Rojek@wolterskluwer.com

Artykuły autora
Katarzyna Gajda Roszczynialska

Prof. Gajda-Roszczynialska: Referendarz, asystent z egzaminem sędziowskim powinien móc podejść do konkursu sędziowskiego

Na kompleksowe uregulowanie dojścia do zawodu sędziego patrzymy systemowo, a nie z punktu widzenia dążeń konkretnych grup zawodowych. Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądownictwa i Prokuratury stoi jednak na stanowisku, że referendarze, jak i asystenci, którzy mają zdany egzamin sędziowski, powinni mieć możliwość podejścia do konkursów sędziowskich. Natomiast jeśli chodzi o postulaty referendarzy i asystentów z innymi egzaminami prawniczymi oraz o dojście do zawodu sędziego wyłącznie przez staż pracy, to na razie podchodzimy do tego ostrożnie. Za wcześnie, by przesądzać o tym w sposób definitywny – mówi dr hab. Katarzyna Gajda-Roszczynialska, prof. UŚ, przewodnicząca Zespołu Problemowego do spraw zreformowania zasad dostępu do urzędu sędziego.
prawnik mlotek

Adwokat, radca, naukowiec sędzią? Możliwości mają zostać, ale rozważane są "poprawki"

W ramach prac nad modelem dojścia do zawodu sędziego specjalny zespół Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury analizuje też dodatkowe, pozaaplikacyjne ścieżki. Chodzi m.in. o osoby z tytułami naukowymi. W ich przypadku rozważane jest unowocześnienie i podwyższenie kryteriów. Zmiany niewykluczone są też w przypadku pozostałych grup, m.in. adwokatów i radców. Na zbyt wiele, w tym momencie, nie mają co liczyć referendarze i asystenci z egzaminami adwokackimi i radcowskimi, bo w zespole są wątpliwości, czy powinni mieć możliwość startu w sędziowskich konkursach.
prokurator toga 0003

Niezależność prokuratora zagrożona – związkowcy o projekcie prokuratorskiego regulaminu

Z licznymi uchybieniami formalnymi, merytorycznymi, niespójny, bez należytego uzasadnienia, narażający prokuratorów na wykonywanie niepotrzebnych czynności i bez rozwiązań, których środowisko prokuratorów oczekuje – tak Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury ocenia wstępny projekt Regulaminu urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury. Wskazuje, że zaproponowane rozwiązania mogą być też zagrożeniem dla niezależności prokuratorskiej.
trybunal konstytucyjny

Iustitia apeluje o standardy apolityczności przy wyborze sędziów do TK

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” w swojej uchwale przypomina, że ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, przyjęta przez parlament w 2024 r., zakładała czteroletnią karencję dla kandydatów na sędziów TK, którzy byli m.in. członkami Rady Ministrów. Apeluje o zachowanie standardów apolityczności przy wyborze sędziów do Trybunału, bo jak wskazuje, jego rolą jest ochrona praw obywateli przed nadużyciami polityków. We wrześniu Sejm ma wybrać ósmego już „nowego” sędziego TK. Kandydatem jest dr Maciej Berek, dotychczasowy szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, który nadzorował wdrażanie polityki rządu.
patrycja rojek 001

Ósmy sprawiedliwy zaszkodzi walce o Trybunał Konstytucyjny?

Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mieli wyprowadzić go z kryzysu i przywrócić do działania. Co więcej, planowana reforma ich wyboru miała Trybunał odpolitycznić tak, by skutecznie i bez wpływów władzy stał na straży Konstytucji. Tyle w teorii, bo kandydatura dr Macieja Berka na ósmego sędziego TK zdaje się te nadzieje rozwiewać - towarzyszy jej sporo prawnych wątpliwości. Jedna z ważniejszych dotyczy jego dotychczasowej funkcji w rządzie i zaangażowania we wdrażanie rządowej polityki. I nawet nie chodzi o ryzyko politycznych nacisków, a o fakt, że do przyszłego sędziego mogą trafić skargi dotyczące ustaw, nad którymi prace sam nadzorował.