1920x60_lex_cyberbezpieczenstwo_i_2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl
Monika Sewastianowicz

Monika Sewastianowicz

Redaktor prowadząca sekcje: Oświata i Studenci.

Od lat związana z wydawnictwem Wolters Kluwer Polska, głównie z serwisami: LEX Prawo Oświatowe i LEX Windykacje. Współpracuje z czasopismami: "Dyrektor Szkoły" i "Wczesna Edukacja". Jest radcą prawnym.


Kontakt: M.Sewastianowicz@wolterskluwer.com

Artykuły autora

Dzieci w domach, szkoły puste, gimbusy jadą na stratach

Zdalna nauka nie przyniesie oszczędności, bo kadry w szkołach i tak trzeba opłacić. W większości szkół wiejskich są oddziały przedszkolne, więc i tak trzeba grzać, oświetlić, utrzymać stołówkę i sprzątnąć sale. Najgorzej jest z autobusami szkolnymi – przewoźnicy alarmują, że jeśli praca zdalna szkół przedłuży się, to oni wkrótce upadną.

MEN: zasiłek także, gdy świetlica jest otwarta

Personel medyczny nie ma prawa do zasiłku opiekuńczego z powodu zamknięcia szkół, a ich dzieci prawa do nauki, bo szkoła w tym czasie zapewnia jedynie opiekę nad nimi – zwraca uwagę Naczelna Izba Lekarska. MEN odpowiada, że świadczenie medykom przysługuje, nawet gdy świetlica jest otwarta.

Szkoła zamknięta, ale rodzice wciąż mogą posłać do niej dziecko

Szkoły z powodu zagrożenia epidemicznego pracują zdalnie, ale - jak się okazuje - nie oznacza to, że dzieci nie mogą do nich przyjść. Jeżeli nie mogą uczyć się zdalnie w domu, dyrektor musi im zapewnić możliwość zdalnej nauki w szkole lub zorganizować normalne lekcje. Przepisy nie są jednak jasne, wiec takie oczekiwania rodziców to dla dyrektorów szkół duży problem.

Powiaty: Wszystkie placówki powinny móc przejść na zdalne nauczanie

Część placówek nie jest objęta zawieszaniem zajęć, tymczasem dyrektorzy ze względów bezpieczeństwa czasem muszą podejmować takie decyzje. Nie mają jednak ku temu podstawy prawnej. Samorządowcy apelują do MEN o zmiany w przepisach tak, aby możliwe było zapewnienie bezpieczeństwa w takich placówkach.

Jak nie Sejmem, to Dziennikiem Ustaw - rząd kreuje kłopoty legislacyjne i bezprawnie je rozwiązuje

Pisanie ustaw na kolanie, przyjmowanie ich w kilka godzin, błędy w definicjach, wprowadzanie inną regulacją artykułów zaskarżonych do Trybunału Konstytucyjnego - lista grzechów legislacyjnych wzrasta z każdym miesiącem. Rząd posuwa się teraz o krok dalej i brakiem publikacji w Dzienniku Ustaw wstrzymuje niepasujące mu przepisy. A to - jak mówią prawnicy - ociera się już o Trybunał Stanu.