Nie poganiajmy rządu do szybszej legislacji!
W planowaniu legislacyjnym nie chodzi o to, aby przyjąć jak najwięcej ustaw, lecz by przyjąć te, które są konieczne - twierdzi dr Tomasz Zalasiński, konstytucjonalistą z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, współautor Barometru Legislacyjnego Ernst&Young. - Nie ulega wątpliwości, że pośpiech nie służy dobrej legislacji. Dlatego tym bardziej działalność legislacyjna rządu powinna być prowadzona według przyjętego wcześniej i przemyślanego programu. Rząd w II połowie 2010 r. poprawił swoją sprawność legislacyjną, gdyż udało mu się przyjąć 52 proc. zaplanowanych projektów ustaw, gdy jeszcze przed rokiem przyjmował jedynie niespełna 30 proc.

