Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl
Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska

Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska

Dziennikarz, korespondent sądowy

Od lat specjalizuje się w prawie cywilnym i prawie Unii Europejskiej. Przygotowuje relacje z Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i tzw. sądów warszawskich. Współtworzyła „Gazetę Prawną”, w której była zastępcą redaktora naczelnego, wcześniej pracowała w Radiu „Solidarność”. Była też specjalistą w urzędzie pełnomocnika rządu do spraw integracji europejskiej.  

Kontakt: K.Zaczkiewicz@wolterskluwer.com
Artykuły autora

SN: dyplomata nie może być zatrudniony na czas wykonania określonej pracy

Dyplomata zatrudniony w polskiej placówce zagranicznej nie może być zatrudniony na czas wykonania określonej pracy. Do takich wypadków stosuje się regulacje dotyczące służby cywilnej - stwierdził Sąd Najwyższy.

SN: ubezpieczyciel nie dotrzymał umowy, a klient zmarł

Od początku zawarcia umowy ubezpieczenia na życie i w wypadku inwalidztwa powód był uprawniony do żądania wypłaty świadczenia od towarzystwa ubezpieczeniowego, a śmierć powoda to potwierdziła - orzekł Sąd Najwyższy rozpatrując sprawę odszkodowania dla jego rodziny.

SA: policja szukała zaginionego, którego wcześniej pogrzebała jako NN

Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że odpowiedzialność skarbu państwa za krzywdę wyrządzoną naruszeniem dóbr osobistych nie zależy od winy. Trzeba udowodnić, że doszło do bezprawia, które mogło polegać na braku aktualizacji przez policję danych w rejestrze osób zaginionych.

Józef Zych: prawo cywilne nie nadąża za administracyjnym

Potrzebne jest ujednolicenie orzeczeń sądowych. Przykładem może być liczenie odsetek. - Mamy co najmniej pięć różnych poglądów wyrażonych przez sądy, w tym także przez Sąd Najwyższy - twierdzi poseł Józef Zych.

Niemcy dyskryminują polskich przewoźników

Firmy transportowe są nieproporcjonalnie obciążone nowymi wymogami administracyjnymi wprowadzonymi w Niemczech. Wiceminister Infrastruktury Zbigniew Rynasiewicz uważa, że te przepisy prowadzą do nierównego traktowania i dyskryminacji ekonomicznej.