Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Za trzymanie psa na mrozie można trafić za kratki

Psy na łańcuchach przy nieszczelnych budach albo w ogóle bez bud, koty niemające, gdzie się schronić – mrozy to trudny czas dla zwierząt, znajdujących się pod opieka nieodpowiedzialnych ludzi. Wystawienie zwierzęcia na mróz i narażenie jego życia i zdrowia to znęcanie się nad nim, zagrożone karą.

Za trzymanie psa na mrozie można trafić za kratki
Źródło: iStock

Zabezpieczenie zwierząt domowych przed mrozem i śniegiem to oczywistość, choć co roku zima pokazuje, że nie dla każdego to jest zrozumiałe.

- Każdy, kto utrzymuje zwierzę domowe zobowiązany jest m.in. do zapewnienia mu pomieszczenia chroniącego je przed zimnem i opadami atmosferycznymi, a także odpowiedniej karmy i stałego dostępu do wody. Są to jedne z fundamentalnych, podstawowych obowiązków opiekuna względem zwierzęcia – mówi Emilia Kudasik-Gil, radca prawny, prowadząca własną kancelarię.

Artykuł 6 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt zabrani znęcania się nad zwierzętami. Stosownie do art. 6 ust. 2 pkt tej ustawy przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do trzech lat więzienia, a w przypadku szczególnego okrucieństwa nawet do pięciu lat.

Tyle mówi teoria. W praktyce oprócz przypadków oczywistych pojawia się wiele sytuacji niejasnych, także związanych z możliwościami działania osób, które widzą zwierzęta cierpiące na mrozie i śniegu.

 

Ochrona przed zimnem jest konieczna

Ta zima, korzystna dla przyrody i ludzi, daje się mocno we znaki zaniedbanym zwierzętom i nie ma dnia bez informacji o psie, który zamarzł, czy kotach, które nie mają gdzie się podziać na zimnie.

Każdy, kto utrzymuje zwierzę domowe (nie tylko właściciel, ale także na przykład tymczasowy opiekun), ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznym.

- To może być buda, albo pomieszczenie gospodarcze, w którym jest ciepło. Musimy pamiętać o tym, że buda musi być dostosowana wielkością do rozmiarów zwierzęcia, ponieważ zwierzę ogrzewa w niej powietrze własnym ciałem i tylko wtedy będzie mu ciepło, jeśli buda nie będzie zbyt duża. Konieczna jest odpowiednia izolacja i właściwa wyściółka budy, np. słoma. Nieprawidłową wyściółką są poduszki, kołdry czy materace, ponieważ one nasiąkają wodą – mówi Izabela Kadłucka, biolożka, psycholożka i specjalistka ds. dobrostanu zwierząt.

Jak rozpoznać, że pies czy kot cierpi na mrozie? Dla laika nie zawsze jest to oczywiste.

Izabela Kadłucka radzi, żeby zwracać uwagę na osłabienie zwierzęcia, drżenie ciała, problemy z poruszaniem się, zwierzę jest słabe i apatyczne, nie reaguje normalnie.

Niezależnie od działań prawnych marznącym zwierzętom warto pomóc.

- Jeśli widzimy psa, którego objawy i zachowanie wskazuje na silne wychłodzenie, możemy, zanim przyjadą służby, spróbować okryć go delikatnie kocem lub własną kurtką i stopniowo ogrzewać, pamiętając, że nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Dla wolno bytujących kotów warto otworzyć okienko piwniczne, by zwiększyć ich szanse na przetrwanie nocy. Opiekę nad kotami wolno bytującymi sprawuje gmina - ona ma obowiązek zapewnić budki dla kotów, karmę oraz leczenie lekarsko-weterynaryjne. Możemy zwrócić się do gminy po karmę dla takich kotów – mówi Izabela Kadłucka.

 

 

Zimą psy mieszkające na zewnątrz potrzebują stałego dostępu do wody, która nie jest zamarznięta. Na tę kwestię zwrócił uwagę .m.in. WSA w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z 7 lipca 2016 r. (II SA/Go 389/16), wskazując, że pozostawiona zwierzętom sucha karma oraz woda w miskach były w chwili interwencji zamarznięte, a "niskie temperatury zewnętrzne, ze względu na porę roku, uzasadniały podjęcie interwencji w trybie natychmiastowym".

Zobacz również: Pies nie zawsze musi być prowadzony na smyczy

 

Cierpiące zwierzę można odebrać właścicielowi

W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, zwierzę powinno zostać odebrane właścicielowi. Odebranie zwierzęcia może przeprowadzić policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Osoba, która odbiera zwierzę, musi zawiadomić o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.

Emilia Kudasik-Gil radzi, żeby po zobaczeniu nieprawidłowości porozmawiać z opiekunem zwierzęcia. Jeżeli okaże się skuteczna, a zwierzę zostanie wpuszczone do ciepłego pomieszczenia, będzie to najszybszy sposób na poprawę warunków jego bytowania i udzielenie mu realnej pomocy.

- W innym wypadku, gdy takiej możliwości nie mamy, konieczne jest zgłoszenie tego faktu Policji lub straży gminnej – radzi Emilia Kudasik-Gil.

Alternatywą jest kontakt z organizacją społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. To w wielu przypadkach może być bardziej pomocne, gdy policjanci nie widza podstaw do interwencji, co na wsiach nie jest rzadkie.

- Pamiętajmy przy tym, że na każdym z nas ciąży tzw. “społeczny” obowiązek zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w tym również przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem, prokuratora lub Policji – podkreśla Emilia Kudasik-Gil.

Zdarza się, że świadkowie mają wątpliwości, czy zwierzę jest niewłaściwie traktowane, np. gdy pies o grubym futrze przebywa na mrozie w kiepskiej budzie czy zwierzęta gospodarskie na stałe przebywają pod chmurką.

Obowiązek zapewnienia zwierzęciu odpowiednich warunków dotyczy nie tylko psów i kotów. W jednej ze spraw Sąd Rejonowy w Lesku (wyrok z 28 listopada 2017 r., VI K 86/17) uznał oskarżoną za winną znęcania się nad koniem "w ten sposób, że wystawiła zwierzę na działanie warunków atmosferycznych (niskie temperatury), które zagrażały jego zdrowiu i życiu oraz nie zapewniła zwierzęciu właściwego schronienia przed chłodem, deszczem lub śniegiem, jak również przetrzymywała zwierzę w terenie, na którym narażone było na uszkodzenie ciała, co stanowi przestępstwo.

- Nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt sprawuje inspekcja weterynaryjna i do lekarzy weterynarii z inspekcji - w każdej sprawie, jeśli mamy wątpliwości co do sposobu utrzymywania zwierzęcia, możemy zwracać się z wnioskiem o kontrolę stanu zwierzęcia i warunków jego utrzymywania - mówi Izabela Kadłucka.

 

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego