Nie można uzależniać przyjęcia do pracy, od "wydania" znajomych
Przyzwyczailiśmy się już, że skutkiem udzielenia zgody marketingowej po to, by płacić niższy o pięć złotych rachunek za internet, może być fala telefonów oferujących nam fotowoltaikę, darmowe badania i cudowne garnki zapewniające natychmiastowe pozbycie się zbędnych kilogramów. Niestety, firmy chwytają się coraz bardziej wątpliwych sztuczek, by poszerzyć swoją bazę klientów, również wykorzystując desperację kandydatów do pracy.





