Trybunał UE krytycznie o teście na orientację seksualną azylanta
Węgry nie powinny były poddawać Nigeryjczyka testom na orientację seksualną, by stwierdzić, czy mówi prawdę. Mężczyznę zbadano m.in. testem Rorschacha, w którym należy interpretować atramentowe plamy. - Przeprowadzenie takiego testu oznacza nieproporcjonalną ingerencję w życie prywatne osoby ubiegającej się o azyl - orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE.

