Muzeum nie musi lukrować historii i może bronić się przed hejtem
Fałsz historyczny czy prowokacja - to tylko niektóre gromy, jakie spadły na twórców wystawy "Nasi chłopcy", przedstawiającej losy Polaków służących w Wehrmachcie. Emocje komentatorów nie usprawiedliwiają jednak łamania prawa. Każda wystawa podlega krytyce, ale ta musi być rzeczowa. W przeciwnym razie muzeum i muzealnicy mają prawo się bronić - m.in. przed zniesławieniem.





